Volkswagen testuje samochody bez kierowców. Same jeżdżą po porcie i wjeżdżają na wagony

moto-przestrzen.pl 2 godzin temu

Samochody Volkswagena mogą samodzielnie poruszać się po terenie terminalu logistycznego, bez kierowcy za kierownicą. Niemiecki koncern przez ponad dwa lata testował takie rozwiązanie w porcie w Emden. Projekt pokazał, jak można wykorzystać autonomiczną jazdę do ulepszenia transportu nowych aut. Technologia została sprawdzona również przy automatycznym załadunku samochodów na wagony kolejowe w zakładzie Audi w Ingolstadt.

Za projektem AutoLog stoją Volkswagen, Deutsche Telekom, fińska firma technologiczna Unikie oraz Instytut Produkcji i Logistyki przy Uniwersytecie w Bremie (BIBA). Wspólnie pracowali nad rozwiązaniem, które pozwala przemieszczać samochody na terenach logistycznych bez udziału kierowców. Testy odbywały się w rzeczywistych warunkach, a nie wyłącznie na zamkniętym poligonie czy w laboratorium.

Volkswagen sprawdza autonomiczną jazdę w porcie

Miejscem testów był teren logistyczny w pobliżu portu w Emden. To istotny punkt na mapie działalności Volkswagena, przez który przechodzą samochody przeznaczone do dalszego transportu. Na przygotowanym obszarze znalazły się parkingi, drogi wewnętrzne oraz ruchliwe rondo. Dzięki temu można było sprawdzić, jak pojazdy radzą sobie w różnych sytuacjach i czy potrafią bezpiecznie współpracować z samochodami prowadzonymi przez ludzi.

To właśnie ten ostatni aspekt był jednym z najważniejszych elementów projektu. W codziennej pracy terminalu nie da się po prostu wyeliminować wszystkich kierowców i zastąpić ich automatyką. Samochody sterowane przez system muszą więc poruszać się wśród pojazdów prowadzonych przez ludzi, a jednocześnie nie zakłócać normalnego funkcjonowania całego obiektu.

Volkswagen chciał sprawdzić, czy automatyczne przemieszczanie samochodów można bezpiecznie włączyć w istniejące procesy logistyczne. Chodzi między innymi o przewożenie nowych aut pomiędzy miejscami postojowymi i kolejnymi etapami transportu. Takie zadania mogą wydawać się proste, ale na dużych terminalach wymagają koordynacji wielu pojazdów i sprawnego zarządzania ruchem.

Jak samochody poruszają się bez kierowcy?

Za sterowanie odpowiada Unikie Marshalling Solution (UMS). System koordynuje ruch pojazdów i planuje ich manewry, korzystając z cyfrowego odwzorowania terenu logistycznego. Musi przy tym uwzględniać zarówno położenie samochodów, jak i otoczenie, infrastrukturę oraz aktualną sytuację na drogach wewnętrznych.

Istotną rolę odgrywa również komunikacja. W projekcie wykorzystano publiczną sieć 5G Deutsche Telekom, uzupełnioną o funkcje dostosowane do wymagań zautomatyzowanego transportu. System UMS działa w środowisku edge cloud, czyli przetwarza dane blisko sieci komórkowej. Ogranicza to opóźnienia w przesyłaniu informacji, co ma znaczenie, gdy samochody muszą gwałtownie reagować na zmieniające się warunki.

W praktyce nie chodzi więc wyłącznie o wyposażenie każdego auta w zaawansowane systemy autonomicznej jazdy. Ważnym elementem jest cała infrastruktura, która nadzoruje przemieszczanie pojazdów i koordynuje ich działania. To właśnie połączenie samochodów, systemu i sieci komunikacyjnej ma umożliwić sprawne funkcjonowanie takiego rozwiązania na dużym terminalu.

Projekt AutoLog był finansowany przez niemieckie Federalne Ministerstwo Transportu. Jego celem było sprawdzenie, czy zautomatyzowane przemieszczanie pojazdów może poprawić efektywność i ograniczyć obciążenie procesów logistycznych. Partnerzy nie podali jednak konkretnych danych dotyczących oszczędności czasu, kosztów czy liczby samochodów obsługiwanych przez system.

Samochody Audi same wjeżdżają na wagony kolejowe

Prace nad automatyzacją nie ograniczyły się do portu w Emden. W ramach współpracy projektu AutoLog z zakładem Audi w Ingolstadt przeprowadzono również test automatycznego załadunku samochodów na wagony kolejowe. W tym przypadku technologia miała poradzić sobie z kolejnym wymagającym zadaniem: precyzyjnym ustawieniem auta i wjechaniem nim na platformę wagonu.

To istotny etap, ponieważ transport nowych samochodów nie kończy się na przemieszczeniu ich po terenie fabryki czy terminalu. Pojazdy trzeba jeszcze przekazać na kolej lub statek, a później dostarczyć do kolejnych punktów dystrybucji. Automatyzacja poszczególnych czynności mogłaby w przyszłości ułatwić organizację całego łańcucha transportowego.

Warto jednak rozdzielić oba zastosowania. Testy w Emden dotyczyły przede wszystkim przemieszczania samochodów po terenie logistycznym, natomiast automatyczny załadunek na wagony sprawdzono w Ingolstadt. Razem pokazują one, jak szeroki może być zakres wykorzystania tej technologii.

Czy Volkswagen wprowadzi takie rozwiązanie na większą skalę?

Zakończenie projektu AutoLog oznacza koniec wspólnej fazy testowej, ale nie jest równoznaczne z rozpoczęciem seryjnego wdrażania systemu we wszystkich zakładach i terminalach Volkswagena. Zdobyte doświadczenia mają posłużyć do dalszego rozwoju technologii i oceny możliwości jej wykorzystania w innych lokalizacjach.

Potencjalne korzyści są łatwe do wskazania. Autonomiczna logistyka samochodów mogłaby ograniczyć zapotrzebowanie na kierowców wykonujących powtarzalne przejazdy, usprawnić organizację placów postojowych i ułatwić przekazywanie pojazdów do kolejnych etapów transportu. Nie oznacza to jednak, iż ludzie przestaną być potrzebni w takich miejscach. przez cały czas konieczne będzie nadzorowanie procesów, obsługa infrastruktury i reagowanie na nietypowe sytuacje.

Volkswagen sprawdza więc nie tyle autonomiczne samochody przeznaczone dla klientów, ile sposób na automatyzację jednego z mniej widocznych etapów ich drogi do salonu. jeżeli podobne systemy sprawdzą się w codziennej pracy terminali, w przyszłości mogą stać się istotną częścią logistyki całej branży motoryzacyjnej.

Idź do oryginalnego materiału