Max Verstappen po raz trzeci w okresie odniósł zwycięstwo, mijając linię mety na pierwszej pozycji w Grand Prix Meksyku. Holender pokonał w wyrównanej walce Lewisa Hamiltona i Kimiego Antonellego, który przypieczętował swój pierwszy w karierze tytuł.
Wielki zawód przed niedzielną rywalizacją dotknął Liama Lawsona. Nowozelandczyk z Racing Bulls po zajęciu ósmego miejsca w kwalifikacjach został zdyskwalifikowany i do Grand Prix Meksyku musiał wystartować z pit lane.
Pozostała część stawki zachowała swoje pozycje i tym samym na czele trzech czołowych kierowców, w tym zdobywca pole position Lewis Hamilton, startowali na oponach miękkich, choć siedmiokrotny mistrz świata F1 i George Russell na używanym komplecie. W drugim rzędzie na żółtych Pirelli ustawił się lider klasyfikacji mistrzostw Kimi Antonelli, który za plecami miał na tej samej mieszance Maxa Verstappena i Lando Norrisa.
Start Grand Prix Meksyku
Najlepiej spod czerwonych świateł wystartował Lewis Hamilton, który dojechał do pierwszego zakrętu na prowadzeniu, ale starł się z Charlesem Leclerkiem w czwartym zakręcie i Monakijczyk, przestrzelając szykanę, znalazł się na prowadzeniu. Kierowca z nr 16 po takim manewrze musiał oddać pozycję swojemu partnerowi, jednak ten został wyprzedzony przez Maxa Verstappena, co znacznie utrudniło sprawę.
Walka toczyła się także z tyłu stawki. Isack Hadjar w szóstym zakręcie zaliczył obrót po kontakcie z George’em Russellem i spadł na sam koniec stawki.
Sędziowie, widząc, co się dzieje na torze, od razu wszczęli dochodzenie dotyczące starcia kierowców Ferrari, natomiast Hamilton przez radio gorączkowo dopytywał się, kiedy Leclerc odda mu pozycje.
Ku uciesze kibiców świetny start z tyłu stawki zaliczył Sergio Pérez. Meksykański kierowca, który podczas Grand Prix Meksyku obchodzi swój trzysetny start, przebił się o sześć miejsc i w klasyfikacji wyścigu jechał na czternastej pozycji.
Już na szóstym okrążeniu z rywalizacji wycofał się Fernando Alonso. Jednostka napędowa Hondy w warunkach bardzo rozrzedzonego powietrza nie pozwalała na przejechanie długiego dystansu. Chwilę później na torze zatrzymał się także Lance Stroll, co spowodowało pojawienie się na torze wirtualnego samochodu bezpieczeństwa.
Rywalizacja wróciła do normy na dziewiątym kółku i od razu od Verstappena na 2,5 sekundy odskoczył Leclerc. Dobrym tempem zaczął jechać także czwarty Antonelli, który jak cień trzymał się tylnego skrzydła Hamiltona ze stratą poniżej jednej sekundy.
W międzyczasie sędziwie wszczęli dochodzenie dotyczące manewru Russella, przez który ucierpiał Hadjar.
Czystszy atak na swojego rywala przypuścił za to Oscar Piastri. Kierowca McLarena na głównej prostej wyprzedził Arvida Lindblada i wskoczył na ósme miejsce.
Podczas trzynastego okrążenia sędziowie wydali decyzję dotyczącą Leclerca i Russella. Monakijczyk za swój manewr otrzymał karę dodatkowych pięciu sekund podczas wizyty w boksie, natomiast Brytyjczyk aż dziesięć karnych sekund.
Dwie rundy później Russell musiał martwić się nie tylko o stratę dodatkowego czasu, ale także o nadciągającego Norrisa. Aktualny mistrz świata F1 będąc na świeższym komplecie opon, usiadł tuż za skrzynią biegów kierowcy Mercedesa i zaczął wywierać presję na swojego rodaka.
Z tyłu środku stawki zaostrzyła się walka o dziesiątą pozycję. Oliver Bearman będąc na bardziej miękkiej mieszance dogonił Nico Hülkenberga
Pierwsze pit stopy
Na 27. okrążeniu pierwszy zmiany opon dokonał Oscar Piastri, który wyjechał na pośredniej mieszance. Jedną rundę później do boksu zjechał Leclerc i Verstappen. Po odsłużeniu kary Holender przeskoczył przed Monakijczyka i wyjechał na piąty miejscu, a kierowca Ferrari na szóstym.
Okrążenie później zjechał również Hamilton. Po sprawnej wymianie opon Brytyjczyk i tak wyjechał za swoim kolegą z zespołu.
Na 33. okrążeniu pozycję zyskał Piastri, który wyprzedził Bearmana na dojeździe do pierwszego zakrętu, ale kierowca Haasa nie mógł zbytnio się bronić, gdyż jechał na mocno zużytych już oponach. W międzyczasie do boksu zjechał Russell, który po odsłużeniu kary powrócił do rywalizacji tuż przed Piastrim.
Podczas 39. rundy swoją wizytę w boksie odbył Norris. Brytyjczyk przestrzelił jednak punkt hamowania, a także mechanicy mieli problem ze zmianą kół i swoje stanowisko opuścił dopiero po sześciu sekundach.
Na 43. okrążeniu swoich mechaników odwiedził liderujący Antonelli. Włoch podobnie jak wcześniej Norris został obsłużony nieco dłużej i powrócił do rywalizacji na czwartym miejscu.
Czerwona flaga na torze
Jedno okrążenie później na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa za sprawą rozbitego Cadillaca Valtteriego Bottasa w pierwszym zakręcie. Sytuację od razu wykorzystał Hamilton, który zjechał po kolejny komplet opon miękkich. Chwilę później na torze pojawił się samochód medyczny, a dyrekcja wyścigu zadecydował o przerwaniu wyścigu czerwoną flagą.
Fina po awarii przedniego zawieszenia i urwaniu lewego koła na szczęście opuścił samochód o własnych siłach. W wymuszonej przerwie sędziowie na torze musieli również ponownie ułożyć bariery.
Restart Grand Prix Meksyku
Do ponownej rywalizacji z pól startowych czołówka wystartowała w kolejności Verstappen, Leclerc, Hamilton, Antonelli i Norris. Co prawda włoski kierowca Mercedesa przed wywieszeniem czerwonej flagi znajdował się przed siedmiokrotnym mistrzem świata, ale sędziowie zadecydowali o zmianie kolejności.
Najlepiej spod czerwonych świateł wyruszył Hamilton, który wyprzedził Leclerca. Monakijczyk mocno przyblokował koła w dojeździe do pierwszego zakrętu i znacznie obciążył swoją mieszankę. Kierowca z nr 16 starł się również na następnym kółku z Antonellim, który nie miał problemu, żeby go wyprzedzić.
Problemy Leclerca ze spłaszczoną mieszanką starał się wykorzystać także Norris i momentalnie przykleił się do tylnego skrzydła swojego rywala. Jak cień za liderem wyścigu podróżował również Hamilton, który nie odpuszczał Holendrowi.
W międzyczasie karę +10 sekund otrzymał Hulkenberg za uderzenie Bearmana. Konsekwencje dla kierowcy Haasa były bardziej opłakane, gdyż musiał wycofać się z Grand Prix Meksyku.
Po względnym rozciągnięciu się stawki do Norrisa zaczął z kolei dojeżdżać Russell. Kierowca McLarena mimo problemów Leclerca z lewą przednią oponą nie był w stanie wyprzedzić kierowcy Ferrari, przez co tracił czas.
Na 59. okrążeniu kolejny raz na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Tym razem Arvid Lindblad odpadł z rywalizacji po starciu z Piastrim w pierwszym zakręcie. Australijczyk zbyt optymistycznie podszedł do ataku od zewnętrznej i w konsekwencji zderzył się ze swoim rywalem.
Rywalizacja ponownie wróciła do normy na 62 okrążeniu, ale tym razem restart przebiegł spokojnie bez zmian w czołówce.
Do końca wyścigu o Grand Prix Meksyku nie zaszły zmiany i tym samym po raz trzeci w okresie zwyciężył Max Verstappen, a dojeżdżając na trzecim miejscu Kimi Antonelli został najmłodszym mistrzem świata Formuły 1.
Wyniki Grand Prix Meksyku:
1. Max Verstappen (Red Bull) 71 okr.
2. Lewis Hamilton (Ferrari) +0,799
3. Andrea Kimi Antonelli (Mercedes) +4,006
4. Charles Leclerc (Ferrari) +10,707
5. Lando Norris (McLaren) +11,778
6. George Russell (Mercedes) +12,263
7. Oscar Piastri (McLaren) +19,475
8. Franco Colapinto (Alpine) +20,204
9. Liam Lawson (Racing Bulls) +20,899
10. Pierre Gasly (Alpine) +21,483
11. Gabriel Bortoleto (Audi) +22,041
12. Isack Hadjar (Red Bull) +22,503
13. Ryō Hirakawa (Haas) +25,373
14. Alexander Albon (Williams) +27,562
15. Carlos Sainz Jr (Williams) +28,638
16. Nico Hülkenberg (Audi) +29,977
17. Sergio Pérez (Cadillac) +30,695
Niesklasyfikowani:
Arvid Lindblad (Racing Bulls)
Oliver Bearman (Haas)
Valtteri Bottas (Cadillac)
Lance Stroll (Aston Martin)
Fernando Alonso (Aston Martin)













