Tor Poznań – największy tego typu obiekt w Polsce – musi wstrzymać działalność tuż przed startem sezonu 2026. Decyzja podjęta przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydaje się jednak mocno kontrowersyjna.
Informacja o zamknięciu Toru Poznań pojawiła się tuż przed rozpoczęciem sezonu 2026. W dniach 24-26 kwietnia miała się odbyć pierwsza runda mistrzostw Polski w rallycrossie i autocrossie.
Decyzja z 2023 roku
Decyzję o zamknięciu obiektu Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydał już w 2023 roku, wskazując na przekroczenia dopuszczalnego poziomu hałasu. Automobilklub Wielkopolski – właściciel toru – odwołał się od tego postanowienia, co umożliwiło dalsze funkcjonowanie obiektu. Teraz zostało ono rozpatrzone, a decyzja o zamknięciu – podtrzymana.
Tor Poznań to mekka polskich wyścigów i jedyny obiekt w naszym kraju, mający odpowiednią homologację, umożliwiającą przeprowadzanie imprez rangi międzynarodowej. Mierzy 4083 m długości i 12 m szerokości. Na jego nitce jest 14 zakrętów – 5 lewych i 9 prawych – a najdłuższa prosta ma 560 m długości.
Obok niego znajduje się też tor kartingowy, mierzący 1509 m długości.
Konflikt trwa od lat
Konflikt wokół toru narasta od kilkunastu lat, głównie za sprawą nowych osiedli, których mieszkańcy skarżą się na nadmierny hałas. Sytuację komplikuje sąsiedztwo poznańskiego lotniska. W okolicy obowiązuje limit 55 dB, ale na dwóch pobliskich ulicach wprowadzono bardziej restrykcyjny limit 50 dB, uniemożliwiający organizację zawodów.
Spełnienie takiego wymogu podczas wyścigów jest po prostu niemożliwe. W praktyce oznacza to, iż dalsze rozgrywanie zawodów na dotychczasowych zasadach przestało być realne.
„Ta decyzja spadła na nas jak grom z jasnego nieba. W przyszły weekend miały się odbyć pierwsze zawody, Mistrzostwa Polski w rallycrossie i autocrossie. Nie rozumiem tej decyzji. jeżeli ktoś nie lubi hałasu, a kupuje dom czy mieszkanie w pobliżu toru wyścigowego, a potem chce zamknięcia obiektu, to chyba coś jest tutaj nie tak” – mówi prezes Automobilklubu Wielkopolskiego Bartosz Bieliński na łamach portalu sp360.pl.
„Będziemy składać skargę kasacyjną o uchylenie tej decyzji. Nie możemy pozwolić, aby zamknięto jedyny taki obiekt w Polsce, bo to oznacza koniec sportu motorowego w naszym kraju” – dodaje.
Niemal 50 lat działalności
Tor Poznań działa od 1977 roku, a teraz – po niemal 50 latach istnienia – największy tego typu obiekt w Polsce znalazł się więc w punkcie zwrotnym.
Decyzja Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wydaje się jednak co najmniej kuriozalna. Osiedla wokół obiektu powstały dopiero kilkanaście lat temu i dopiero wtedy zaczęły się problemy Toru Poznań ze zbytnim hałasem.
Tyle iż ich pierwotnym źródłem nie są w sumie sami okoliczni mieszkańcy, a urzędnicy, którzy pomimo obecności toru w pobliżu wydali zgodę na budowę nowych osiedli.

3 godzin temu













