Ten crossover miał być idealnym autem na co dzień. Rzeczywistość nie okazała się tak kolorowa

2 godzin temu

Crossover to z założenia samochód rodzinny, który będzie idealny do miasta. Większy od klasycznej osobówki, ale mniejszy od tradycyjnego SUV-a. Praktyczny, funkcjonalny, łączący w sobie najlepsze cechy kilku segmentów. Podkreślmy to jednak raz jeszcze – takie przynajmniej jest założenie. A jak powszechnie wiadomo, założenia nie zawsze mają bezpośrednie przełożenie na obraz rzeczywisty. Dlaczego ten samochód spotkał się z wieloma głosami krytyki?

Spis treści:

  • Oceny nie są zbyt wysokie
  • Wyposażenie
  • Kwestie mechaniczne
  • Aktualne ceny

Crossover idealny na co dzień?

Opel Crossland to crossover segmentu B, który swoją premierę miał na początku 2017 roku. Mamy tutaj zatem do czynienia z wciąż całkiem nowoczesną konstrukcją, która nie ma choćby 10 lat. Przynajmniej z założenia. Są bowiem kierowcy, którzy narzekają na charakter tego auta. Dość powiedzieć, iż na portalu „Autocentrum” jego średnia ocena wynosi w tym momencie 3,9 na 5. Przy średniej ocenie całego segmentu na poziomie 4,4 nie robi to dużego wrażenia. Tym bardziej, iż ledwie 68% kierowców twierdzi tam, iż kupiliby ten samochód ponownie. To też z całą pewnością nie jest najlepszy wynik.

fot. Opel / Stellantis

Wśród wad zwraca się uwagę m.in. na słabe wyciszenie oraz nie najlepiej pracującą skrzynię biegów. Są też tacy, którzy jako wadę wskazują zwyczajnie – stosunek ceny do jakości. Wyposażenie było tutaj raczej dosyć podstawowe. Oczywiście pojawiły się różnego rodzaju systemy bezpieczeństwa, czy też nowsze systemy związane z multimediami. Natomiast nie spodziewajmy się żadnych luksusów. Był to samochód poprawny, aczkolwiek przez wielu wskazywany jako mało emocjonujący.

Ile trzeba za niego zapłacić?

Dużego wrażenia nie robią też silniki. Benzynowe to 1.2 o mocy od 82 do 130 koni mechanicznych, natomiast diesle to 1.5 o mocy 102 lub 120 koni. jeżeli jednak przyjmiemy, iż crossover ma być samochodem przede wszystkim do miasta, to nie musi stanowić dużego problemu. Aczkolwiek przez cały czas – nie szukajmy tutaj większych emocji w jeździe. Oczywiście są też kierowcy, którym Crossland się podoba i którzy cenią go chociażby za przestronne wnętrze. Jak na samochód stricte miejski – a takim crossover jest – rzeczywiście tej przestrzeni jest tutaj sporo.

fot. Opel / Stellantis

Rzecz w tym, iż szerszy wybór na portalu „Otomoto” rozpoczyna się dziś w okolicach 40-45 tysięcy złotych. Nasuwa się pytanie, czy jest to cena adekwatna jak za taki samochód? jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż pojawiają się tutaj roczniki 2021 a choćby 2022, z przebiegiem choćby poniżej 100 tysięcy kilometrów, ta cena w gruncie rzeczy wcale nie wygląda źle. Natomiast zasadnicza kwestia jest taka, czy potencjalnego nabywcę przekona charakter Crosslanda?

Zdjęcia: Opel / Stellantis

Idź do oryginalnego materiału