Andrzej Lewandowski po raz trzeci w karierze sięgnął po tytuł Lamborghini World Finals. Polak wygrał obydwa wyścigi klasy Am podczas tegorocznej edycji imprezy na torze Monza. Wcześniej triumfował w tej kategorii w 2022 roku, a w 2019 roku zdobył mistrzostwo w Pro-Am. Blisko kolejnego sukcesu był także Gustaw Wiśniewski, który zakończył sezon Lamborghini Super Trofeo Asia na drugim miejscu w klasyfikacji Pro.
Światowe finały Lamborghini Super Trofeo odbyły się w dniach 24-25 października na Monzy, gdzie zakończył się również sezon europejskich, azjatyckich i północnoamerykańskich mistrzostw. Tegoroczna edycja miała dodatkowe znaczenie, ponieważ była ostatnim występem modelu Huracán Super Trofeo Evo2. W przyszłym roku jego miejsce zajmie nowe Temerario Super Trofeo.
Lewandowski zdominował rywalizację
Andrzej Lewandowski, reprezentujący Auto Sport Racing, przystępował do finałowego weekendu z szansą na kolejny sukces w klasie Am. Polak potwierdził swoją formę już w kwalifikacjach, zdobywając pole position przed pierwszym wyścigiem. Następnie kontrolował przebieg rywalizacji i odniósł zwycięstwo, mimo konieczności obrony przewagi po karze za zbyt krótki postój.
W niedzielę ponownie ruszał z pierwszego pola. Choć na początku stracił prowadzenie na rzecz Stéphane’a Lémereta, gwałtownie odzyskał pozycję i ponownie okazał się najszybszy. Końcówkę wyścigu przeprowadzono po neutralizacji, a Lewandowski utrzymał przewagę i przypieczętował drugi triumf.
Dwa zwycięstwa zapewniły mu tytuł mistrza światowych finałów w klasie Am. To jego trzeci taki sukces w karierze, po wcześniejszych triumfach w Pro-Am w 2019 roku i Am w 2022 roku.
Wiśniewski wicemistrzem Azji
Powody do zadowolenia miał również Gustaw Wiśniewski, startujący w azjatyckiej odsłonie Lamborghini Super Trofeo w barwach VSR. Polak, dzielący samochód z Liamem Sceatsem, do ostatniej rundy pozostawał w walce o mistrzostwo klasy Pro.
W pierwszym wyścigu na Monzy Wiśniewski zdobył pole position i zbudował ponad dziewięciosekundową przewagę nad Willem Tregurthą. Po zmianie kierowców Sceats utrzymał prowadzenie nad rywalem, odnosząc trzecie zwycięstwo duetu w sezonie.
Drugi wyścig przebiegał w trudniejszych warunkach, na mokrym torze. Po zmianach kierowców Wiśniewski wrócił do walki o czołowe pozycje, ale problemy z przyczepnością podczas hamowania kosztowały go kilka miejsc. Ostatecznie Polak i Sceats ukończyli rywalizację na trzecim miejscu, za zwycięzcami wyścigu, Titushem Sherlockiem i André Couto, oraz Willem Tregurthą.
To właśnie Tregurtha przypieczętował tytuł mistrzowski w klasie Pro, a Wiśniewski zakończył sezon na drugim miejscu. Dla polskiego kierowcy był to mocny finisz kampanii, w której regularnie walczył o zwycięstwa z czołówką azjatyckiej serii.
Finał sezonu i koniec ery Huracána
W klasie Pro światowych finałów zwyciężyli Brendon Leitch i Nicolas Stati z Leipert Motorsport. Po drugim miejscu w sobotę duet wygrał niedzielny wyścig, mimo startu z dziewiątego pola. W Pro-Am najlepsi okazali się Bronislav Formánek i Anthony Pretorius z Mičánek Motorsport powered by Buggyra.
Tegoroczne Lamborghini World Finals zakończyły okres startów Huracána Super Trofeo Evo2, który zadebiutował w 2015 roku, również na Monzy. Od sezonu 2027 zawodnicy będą rywalizować nowym Temerario Super Trofeo.














