Porsche postawiło na elektrycznego Macana, ale najwyraźniej nie wszyscy klienci byli gotowi na tak szybką zmianę. W 2028 roku do oferty ma wrócić Macan z silnikiem spalinowym. Co ciekawe, nie zamiast elektryka, ale obok niego.
Jeszcze niedawno kierunek wydawał się jasny. Nowy Macan przeszedł na napęd elektryczny, a poprzednia generacja z silnikami benzynowymi zniknęła z europejskiej oferty. Porsche najwyraźniej uznało jednak, iż warto zostawić klientom wybór.
Elektryczny Macan nie przekonał wszystkich
Decyzję można odczytać jako dość wyraźną korektę wcześniejszej strategii. Porsche nie mówi o wycofywaniu się z elektromobilności, ale sam powrót silnika spalinowego do Macana jest znaczącą zmianą.
Nie bez znaczenia są wyniki sprzedaży. Według danych przytaczanych przez Reutersa sprzedaż elektrycznego Macana w pierwszej połowie 2026 roku spadła o 40 proc. rok do roku. W tym samym czasie sprzedaż poprzedniej, spalinowej generacji wzrosła o 2 proc.
To oczywiście nie oznacza, iż elektryczny Macan jest nieudanym samochodem. Pokazuje jednak, iż rynek niekoniecznie zmienił się tak szybko, jak oczekiwano.

Benzyna wróci, ale elektryk zostaje
Michael Leiters, szef Porsche, potwierdził, iż marka chce zaoferować klientom większy wybór. Benzynowy Macan ma pojawić się w 2028 roku, a jego produkcja będzie prowadzona równolegle z wersją elektryczną.
Na razie Porsche nie zdradza szczegółów dotyczących jednostki napędowej. Nie wiadomo więc jeszcze, jaki silnik trafi pod maskę ani jakie osiągi zaoferuje nowa wersja.
Wiemy natomiast, iż producent nie zamierza całkowicie odwracać się od samochodów elektrycznych. Porsche przez cały czas rozwija kolejne modele na prąd, a elektryczny Macan pozostanie w ofercie.
Porsche zostawia sobie furtkę
Cała sytuacja jest o tyle ciekawa, iż Macan miał być jednym z modeli pokazujących, w jakim kierunku zmierza Porsche. Teraz okazuje się, iż nawet w przypadku tak ważnego modelu marka woli mieć więcej niż jedną opcję.
Liczby pokazują zresztą, dlaczego taka decyzja może mieć sens. W pierwszej połowie 2026 roku Porsche sprzedało 35 315 Macanów, czyli o 22 proc. mniej niż rok wcześniej. 19 695 egzemplarzy miało silnik spalinowy, a 15 620 było elektrycznych.
Wygląda więc na to, iż rzeczywistość zweryfikowała wcześniejsze plany Porsche. Benzyna wraca więc do Macana. Tym razem nie jako sukcesor elektryka, ale jako jego alternatywa.














