
Czeska marka postanowiła uzupełnić ofertę produktową nowym modelem, które będzie pełnił flagową rolę. Skoda Peaq proponuje nowe podejście do samochodu rodzinnego. Czy osiągnie sukces? Na pewno ma potencjał, by zyskać konkretny target, ale z perspektywy polskiego rynku nie przebije swoich konwencjonalnych odpowiedników.
Design po nowemu
Motyw „T” był jednym z głównych, o czym świadczą elementy oświetlenia. Przednie reflektory tworzą elegancki motyw, którego optycznym przedłużeniem są wąskie paski LED umieszczone w czarnym panelu.
Front jest bardzo masywny, co podkreśla wysoko poprowadzona linia maski. Skoda Peaq wygląda jak unowocześniony Kodiaq. Czy jest bardziej atrakcyjna? Z pewnością znajdą się tacy, co to potwierdzą, ale wszystko jest kwestią gustu.
Skoda Peaq 2026 – przód, fot. SkodaProfil uwydatnia gabaryty europejskiej nowości. Widać, iż to przedstawiciel segmentu D – i to jeden z największych. Potwierdzają to liczby udostępnione przez czeskiego producenta. Duży SUV Skody ma:
- 4874 milimetry długości
- 1870 milimetrów szerokości
- 1660 milimetrów wysokości
- 2970 milimetrów rozstawu osi
Ten ostatni parametr pozwala zachować akceptowalne zwisy nadwozia. Proporcje są całkiem niezłe. o ile chodzi o tył, to również można spotkać światła w stylu litery „T”. Tutaj także łączy je czarny panel, ale dyskretnie poprowadzony pod klapą bagażnika.
Skoda Peaq od środka
W kabinie tego modelu jest mnóstwo przestrzeni. Co ważne, dysponuje ona trzema rzędami siedzeń. Ten ostatni jest chowany w podłodze bagażnika – zgodnie z aktualnymi standardami. choćby tam ma być wystarczająco miejsca dla dwóch osób średniego wzrostu.
Na kanapie ma być więcej miejsca, niż w modelach segmentu E. To poziom Superba, choć sama pozycja jest znacznie wyższa. Przesuwne siedziska mają pozwalać na odpowiednie dostosowanie do sytuacji.
Skoda Peaq 2026 – kokpit, fot. SkodaKokpit jest największą rewolucją. Niektórych może zaskoczyć, iż motyw przywodzi na myśl projekt z Volvo EX90. Delikatnie wystaje poza obrys podszybia, ale w granicach dobrego smaku. Jego przekątna 13,6 cala. Jakość materiałów powinna być wysoka
Skoda Peaq ma także stosunkowo małe wskaźniki oparte na wyświetlaczu. Co ważne, umieszczona przed nimi kierownica ma fizyczne przyciski. To znacznie bardziej wygodne rozwiązanie, niż dotykowe odpowiedniki.
Przestrzeń bagażowa jest naprawdę imponująca. Nawet przy wykorzystaniu trzech rzędów, jego pojemność sięga 299 litrów. W konfiguracji 5-miejscowej to już niemal auto dostawcze, bo możliwości ładunkowe rosną do 935 litrów.
Nowa Skoda Peaq – dane techniczne
Konserwatywni klienci nie będą zachwyceni, ale nie im jest dedykowany ten samochód. Ma przyciągnąć nowy target, czyli osoby szukające pojazdu elektrycznego o dużym poziomie wszechstronności. Z perspektywy Polski nie jest to ogromna grupa – przynajmniej na tym etapie rozwoju.
Skoda Peaq będzie oferowana z dwoma pojemnościami baterii. Bazowa oferuje 63 kWh, co przekłada się na 460 kilometrów zasięgu. Większy akumulator, czyli 91 kWh pozwala pokonać 600 kilometrów.
Skoda Peaq 2026 – tył, fot. SkodaIstotne jest także ładowanie. Zgodnie ze wstępnymi informacjami, czas uzupełniania energii od 10 do 80 procent trwa 28 minut. To nie jest rekord, ale biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, można mówić o optymalnym wyniku.
Podstawowy wariant ma jeden silnik w dwóch wydaniach: 201- i 282-konnym. W obu przypadkach potencjał jest przekazywany wyłącznie na tylną oś. W przypadku aut spalinowych jest to praktycznie niedostępne rozwiązanie w tej klasie.
Ofertę wzbogaci wersja z układem AWD. Opiera się na dwóch jednostkach elektrycznych, które systemowo wytwarzają 296 koni mechanicznych. Tyle wystarczy, by czeski SUV przyspieszał do 100 km/h w 6,7 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. W pozostałych odmianach v-max jest ograniczony do 160 km/h. Pierwsze egzemplarze tego modelu pojawią się na europejskich drogach jeszcze w tym roku. Zostanie uplasowany nad modelem Enyaq.

4 dni temu















