Setny certyfikat i auto, które ukształtowało DNA marki. Maserati chwali się unikalnym 3500 GT z 1959 roku

6 godzin temu

Rynek klasyków to dziś bezlitosna gra o detale, w której wozy z oryginalnymi numerami części i potwierdzonym pochodzeniem osiągają zawrotne ceny.

Włosi doskonale zdają sobie z tego sprawę. Program Maserati Classiche, zajmujący się weryfikacją i ochroną dziedzictwa marki, właśnie wydał swój setny certyfikat autentyczności. Historyczny stempel trafił na absolutną motoryzacyjną perełkę – prototypowy kabriolet, który na stałe wyznaczył kierunek rozwoju firmy z Modeny.

Ojciec współczesnych modeli GranCabrio

Zanim otwarte samochody z trójzębem na masce stały się symbolem luksusu na Lazurowym Wybrzeżu czy w Kalifornii, musiał powstać ten jeden, egzemplarz prototypowy. Mowa o prototypie Maserati 3500 GT Vignale Convertible (numer podwozia 101505*), zaprojektowanym pod okiem Giovanniego Michelottiego. Samochód zadebiutował na targach w Turynie w 1959 roku i wyprodukowano go w zaledwie pięciu sztukach.

Choć ta konkretna wersja nigdy nie trafiła do produkcji seryjnej, to otworzyła drzwi do stworzenia słynnego kabrioletu 3500 GT Vignale Convertible, którego powstało blisko 250 egzemplarzy w latach 1959-1964. To właśnie ten prototyp wyznaczył ramy dla aut typu grand touring z otwartym dachem – połączenia sportowych osiągów z bezkompromisową wygodą podróżowania, które dzisiaj kontynuuje współczesne Maserati GranCabrio.

Rzędowa „szóstka” i imponujące 235 km/h

W samochodach z tego okresu najważniejsza jest surowa, niezmącona elektroniką mechanika. Sercem certyfikowanego prototypu jest rzędowy, sześciocylindrowy silnik o pojemności 3,5 litra, zasilany gaźnikami Webera. Motor generuje 235 KM przy 5500 obr./min i współpracuje z czterobiegową, manualną przekładnią ZF. W połączeniu z lekkim podwoziem na szprychowych felgach Borrani, pozwalało to na rozpędzenie auta do około 235 km/h – wartości, która na przełomie lat 50. i 60. XX wieku robiła kolosalne wrażenie.

Uwagę zwraca również nietypowa kolorystyka, będąca hołdem dla samej firmy nadwoziowej Vignale. Srebrny lakier przełamano kabiną wykończoną w barwach kości słoniowej i głębokiej czerwieni. Całość uzupełniają niebieskie dywaniki oraz złote emblematy.

Lata pracy nad powrotem do stanu fabrycznego

Setny certyfikat to dla Maserati nie tylko miły zabieg PR-owy, ale zwieńczenie potężnej inżynieryjnej układanki. Egzemplarz ten w latach 2023-2026 przeszedł żmudną renowację w samej Modenie. Eksperci z działu Classiche skrupulatnie analizowali zachowane archiwa, by przywrócić wóz do stanu dokładnie z dnia jego premiery na Salonie Samochodowym w Turynie w 1959 roku.

Ten ruch pokazuje jedną, bardzo istotną tendencję. Producenci aut premium coraz wyraźniej dostrzegają, iż opłaca się nie tylko sprzedawać nowe, naszpikowane ekranami modele, ale też profesjonalnie opiekować się własną historią. Dla pasjonatów motoryzacji to świetna informacja, bo takie inicjatywy ratują unikalne projekty przed zapomnieniem i rdzą w zamkniętych garażach.

Włoski trójząb wraca na tor. Maserati ponownie wyznacza tempo w serii GT World Challenge

Jeśli artykuł Setny certyfikat i auto, które ukształtowało DNA marki. Maserati chwali się unikalnym 3500 GT z 1959 roku nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału