O spółce zrobiło się nieco głośniej kiedy Michał Kiciński zwiększył zaangażowanie w spółce Sanok, która przecież nie kojarzy się z modelem asset-light czy nowoczesną gospodarką. Raczej była uważana, za spółkę, która działa w nudnej branży o niskim potencjale do dalszego skalowania działalności (trudno bowiem na rynku przetworów z gumy rosnąć w dwucyfrowym tempie). Czym zatem zajmuje się spółka? Jakie ma plany na przyszłość, oraz czy jest to okazja inwestycyjna? Postaram się odpowiedzieć na te pytania.