Rząd chce widzieć co robisz w mieszkaniu. Przygotowuje centralną ewidencję i srogie kary

3 miesięcy temu

Rząd szykuje rozwiązanie, które obejmie każdego właściciela mieszkania, domu lub lokalu w Polsce. Nowe przepisy mają wprowadzić centralną ewidencję nieruchomości i obowiązek deklarowania, w jaki sposób są one wykorzystywane.

Zmiany uderzą nie tylko w najem krótkoterminowy, ale również w osoby, które w swoich lokalach po prostu mieszkają lub trzymają je puste. Brak spełnienia nowych wymagań może oznaczać dotkliwe kary finansowe.

To unijny obowiązek. Główny powód to „lewe” Airbnb

Jako jeden z głównych powodów planowanych zmian podawany jest problem najmu krótkoterminowego. Mieszkania oferowane na platformach takich jak Airbnb czy Booking od lat budzą sprzeciw sąsiadów i wspólnot, a część właścicieli omija obowiązki podatkowe, działając poza oficjalnym obiegiem.

Unia Europejska zobowiązała państwa członkowskie do wdrożenia jednolitego systemu raportowania danych dotyczących takiego najmu. Polska musi wdrożyć te przepisy do 20 maja 2026 roku, jednak rząd postanowił znacząco rozszerzyć ich zakres.

Co przewiduje projekt?

Przygotowywany projekt ustawy zakłada stworzenie centralnej ewidencji wszystkich lokali w kraju, a nie wyłącznie tych przeznaczonych na najem krótkoterminowy. Każdy lokal otrzyma unikalny numer identyfikacyjny oraz przypisane informacje o własności i sposobie użytkowania. Właściciele będą zobowiązani do złożenia deklaracji, czy nieruchomość służy im do własnych celów, jest wynajmowana, użyczona innym osobom, czy pozostaje niezamieszkana.

W Warszawie ponad 14 000 z miliona mieszkań jest wynajmowanych krótkoterminowo na Airbnb. Źródło: Wyborcza. Zdjęcie: instalki.pl (zrzut ekranu ze strony Airbnb)

Oficjalnym celem reformy jest poprawa skuteczności polityki mieszkaniowej. Dzięki ewidencji państwo ma zyskać wiedzę o skali pustostanów i realnych potrzebach w poszczególnych regionach. W teorii ma to ułatwić planowanie inwestycji, remontów oraz budowę mieszkań socjalnych. We mnie jednak wzbudza skojarzenia z łataniem dziury budżetowej dzięki sankcji i przygotowaniami do wprowadzenia podatku katastralnego.

Ministerstwo zapowiada, iż nowa baza danych powstanie poprzez integrację już istniejących rejestrów, m.in. Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, systemów informacji o nieruchomościach oraz baz Krajowej Administracji Skarbowej.

Surowe kary i kontrowersje

Najwięcej emocji budzą sankcje. Brak rejestracji lub wynajmowanie lokalu bez wymaganego numeru ma grozić karą sięgającą choćby 50 tys. zł. Bez identyfikatora publikacja ogłoszenia na platformach rezerwacyjnych będzie niemożliwa.

Dodatkowe obawy budzi możliwość wprowadzenia w przyszłości podatku od pustostanów. Choć rząd nie potwierdził takich planów wprost, ewidencja stworzy narzędzia pozwalające na szybkie wytypowanie nieużytkowanych nieruchomości.

Źródło: Money.pl, NaTemat

Jeszcze drożej na autostradzie A4. Koncesjonariusz żąda kolejnej podwyżki. Tyle zapłacą kierowcy
AirbnbBookingpolskaprawo
Idź do oryginalnego materiału