
Marki z Państwa Środka zdobywają popularność, dzięki SUV-om i crossoverom. W ich gamach produktowych są także auta w konwencjonalnych wersjach nadwoziowych. Niektóre z nich mają podgryzać choćby duże sedany klasy premium. Świetnym tego przykładem jest chiński rywal Audi A6, który w znacznie niższej cenie oferuje lepsze wyposażenie i mocniejszy silnik. Tej oferty nie da się zlekceważyć.
Nowa konkurencja
Nie jest tajemnicą, iż w ostatnim roku zadebiutowało w Polsce kilkunastu producentów z Dalekiego Wschodu. Tak szybkiej ekspansji raczej nikt się nie spodziewał. Widać, iż Chińczycy przygotowywali się od lat na ten moment. Co ciekawe, oferują naprawdę dobre produkty. Prezentowany rywal Audi A6 jest tego dowodem, ale lista ciekawych propozycji jest znacznie dłuższa.
Zacznijmy jednak od tego, iż ci wszyscy nowi gracze należą tak naprawdę do kilku koncernów. Można więc odnieść wrażenie, iż rywalizują również sami ze sobą. Czy rynkowy kanibalizm będzie opłacalny? No cóż, wydaje się, iż ich stać na taki ruch.

W grze pozostaną więc te marki, które zdobędą największe zainteresowanie. Wszystkie pozostałe mają podbierać, choćby po trochu, klientów wybierających do tej pory zachodnie, japońskie lub koreańskie samochody.
Krótko mówiąc, to dopiero początek, który nie daje jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, jak będzie wyglądała sytuacja przemysłu motoryzacyjnego za pięć lat. Niemniej jednak wygląda to niepokojąco z perspektywy europejskich firm, które pozwoliły politykom na podejmowanie ideologicznych decyzji – osłabiających rodzimą gospodarkę.
Nowy rywal Audi A6 z bliska
Kiepskie auto? Nic bardziej mylnego. Już same zdjęcia pokazują, iż mamy do czynienia z poważnym graczem, który może namieszać. Budowanie wizerunku z pewnością potrwa, ale wydaje się, iż potencjał jest duży. Pozostaje więc czekać na rozwój wydarzeń.
Opisywany model to Hongqi H5, czyli duży sedan dla wymagających klientów. To nie tylko rywal Audi A6, ale też Mercedesa Klasy E, BMW Serii 5 czy Lexusa ES. Niewykluczone, iż podbierze klientów również Toyocie Camry, od której też jest tańszy, co może być kolejnym zaskoczeniem.
Stylistykę tego auta można nazwać monumentalną. Nie jest to Rolls Royce, ale ma aspirację, by traktować go poważnie. Front budzi respekt, co jest zasługą ogromnego grilla. Co ciekawe, jest on połączony z maską za pośrednictwem czerwonej listwy przebiegającej przez środek.

Ciekawie wyglądają również elementy oświetlenia. Główne reflektory osadzono stosunkowo nisko – w zderzaku. Wyżej wkomponowano światła LED do jazdy dziennej, które mają spore gabaryty. Tył też jest ciekawy, co ma związek z lampami. Według nas brakuje jednak spójności z frontem. Z kolei linia emanuje klasyką, co nawiązuje do największych limuzyn.
Niektórym może podobać się bardziej, niż niemiecka konkurencja. W tym miejscu warto wspomnieć również o wymiarach. Hongqi H5 ma 4985 milimetrów długości, 1865 milimetrów szerokości oraz 1465 milimetrów wysokości. Jego rozstaw osi sięga 2920 milimetrów. Wpisuje się zatem w segment E.
Nowy rywal Audi A6 ma potencjał
Zostawmy jednak kwestie estetyczne i przejdźmy do liczb, bo wyglądają naprawdę dobrze. Pod maską znajduje się dwulitrowy silnik uzupełniony doładowaniem. Generuje 218 koni mechanicznych i 340 niutonometrów. Sprzęgnięto go z ośmiobiegową przekładnią Aisin.
Moc przenoszona jest na przednią oś. Według producenta, tak skonfigurowany rywal Audi A6 przyspiesza do setki w 7,8 sekundy. Z kolei jego prędkość maksymalna wynosi 215 km/h. I są to akceptowalne rezultaty w tej klasie.
Największym plusem tego modelu jest stosunek ceny do wyposażenia. Prezentowany sedan kosztuje dziś 163 900 złotych. Objęto go rabatem wynoszącym 10 000 złotych. Klient otrzymuje za tę kwotę egzemplarz zintegrowany z wyżej opisanym układem napędowym.

A co z wyposażeniem? Są dwie wersje: Comfort i Deluxe. Ta pierwsza, czyli podstawowa posiada m.in.: pasy bezpieczeństwa z funkcją napinania, pełen pakiet asystentów, selektor trybów jazdy, wielofunkcyjną kierownicę, cyfrowe wskaźniki, dotykowy ekran multimedialny (12,6 cala), zestaw ośmiu głośników Dynaudio, podgrzewane fotele, tapicerkę ze skóry ekologicznej, elektryczną regulację w pierwszym rzędzie, reflektory full LED i dwustrefową klimatyzację automatyczną.
Tak, to wszystko za 163 900 złotych. Jak na tym tle wypada wspomniane Audi A6? Jak sugeruje konfigurator, jego ofertę otwiera kwota 241 000 złotych. Tyle wystarczy na wersję advanced uzupełnioną 204-konnym silnikiem benzynowym. Różnica w cenie wynosi zatem 77 100 złotych. Niemiecki model jest droższy, gorzej wyposażony i słabszy.
Chińskie auto nie posiada mocnego wizerunku, co zdecydowanie działa na jego niekorzyść. Istnieje jednak grupa pragmatycznych klientów, która także w tym segmencie będzie zainteresowana zaoszczędzeniem dużych pieniędzy i wybraniem Hongqi H5. Czas pokaże, czy będzie na tyle duża, by marka premium z Państwa Środka gwałtownie zdobyła popularność.