Sezon Master of Champions Cup 2026 wkracza w decydującą fazę. Przed nami przedostatnia runda sezonu, a to oznacza, iż już teraz może wydarzyć się coś, na co wszyscy czekamy.
Czy poznamy mistrza MOCC już po Richard Burns 2001 Rally? Kto wie…
Tym razem zawodnicy zmierzą się z wyjątkowo wymagającą trasą. Na kierowców czeka 15 odcinków specjalnych o łącznej długości blisko 130 kilometrów. Co najważniejsze – będzie to rajd na mieszanej nawierzchni. Część kilometrów zawodnicy pokonają na szutrze, a część na asfalcie. Zmienna przyczepność i trudne warunki będą wymagały nie tylko ogromnego tempa, ale również odpowiedniego przygotowania samochodu i ciągłej koncentracji.
Na deser organizatorzy przygotowali prawdziwy sprawdzian wytrzymałości – kończący rajd odcinek ma ponad 18 kilometrów długości. To właśnie tam może rozstrzygnąć się walka o zwycięstwo, podium, a być może choćby o mistrzowski tytuł.
Walka o mistrzostwo
Po sześciu rundach na czele klasyfikacji generalnej znajduje się Słoweniec Novak Sedej – 175 pkt.
Tuż za nim:
2. Jurek Bogdanowicz – 155 pkt
3. Michał Walkowski – 147 pkt
Różnice są niewielkie, a do końca sezonu pozostały już tylko dwie rundy. Każdy błąd może kosztować bezcenne punkty.
Czy Sedej obroni pozycję lidera? Czy Bogdanowicz po ostatnim zwycięstwie ponownie zaatakuje pierwsze miejsce? A może Walkowski wykorzysta swoją szansę i włączy się do walki o mistrzostwo?
Kto zwycięży Richard Burns 2001 Rally? A może na najwyższym stopniu podium zobaczymy kogoś zupełnie niespodziewanego?
Jedno jest pewne – przedostatnia runda MOCC może całkowicie zmienić układ sił przed wielkim finałem.
I pamiętajcie – stawką jest nie tylko mistrzostwo, ale również wyjątkowa nagroda główna: profesjonalny co-drive z Rajdowym Mistrzem Europy 2025, Miko Marczykiem.
Richard Burns 2001 Rally – czas rozpocząć kolejną walkę o każdą sekundę.













