Rekord w salonach i rynkowe trzęsienie ziemi. Chińskie samochody rozbijają bank w Polsce

6 godzin temu

Polskie salony samochodowe przeżywają prawdziwe oblężenie, a czerwcowe wyniki sprzedaży przeszły najśmielsze oczekiwania analityków.

Prawdziwym trzęsieniem ziemi nie są jednak wyłącznie rekordowe liczby, ale niespotykana dotąd, potężna ofensywa producentów z Chin. Azjatyckie marki właśnie udowodniły, iż przestały być tylko motoryzacyjną ciekawostką, a stały się realnym zagrożeniem dla utytułowanej, europejskiej i japońskiej konkurencji.

Historyczny czerwiec. Takich wyników nie widzieliśmy od ponad dwóch dekad

Z najnowszych danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) i najnowszego raportu IBRM Samar wynika, iż w czerwcu 2026 roku zarejestrowano w Polsce blisko 59 tysięcy nowych samochodów osobowych. To duży skok o blisko 19 procent w stosunku do czerwca ubiegłego roku i absolutny rekord czerwcowej sprzedaży w XXI wieku. Od początku roku na nasze drogi wyjechało już ponad 312 tysięcy aut.

Głównym motorem napędowym tego wzrostu pozostają firmy, które odpowiadają za blisko 70 procent wszystkich czerwcowych rejestracji. To jasny sygnał dla gospodarki – polski biznes, mimo rynkowych zawirowań i spowolnienia, wciąż intensywnie modernizuje swoje floty. W dłuższej perspektywie to dobra wiadomość dla przeciętnego kierowcy, bo te pojazdy zasilą niedługo rynek aut używanych.

Tymczasem rynek samochodów w pełni elektrycznych (BEV) wciąż rośnie w ślimaczym tempie. W czerwcu ich udział w ogólnej sprzedaży wyniósł zaledwie 5,1 procent, co udowadnia, iż Polacy przez cały czas podchodzą do rewolucji napędowej z ogromnym dystansem.

Toyota Corolla GR Sport (fot. Toyota)

Chiński smok rozpycha się łokciami. Nowy rekord udziałów

Największym wygranym czerwcowego boomu są producenci z Państwa Środka. Udział chińskich marek w polskim rynku osiągnął rekordowy poziom 14,9 procent, przebijając dotychczasowy, majowy wynik. Oznacza to w praktyce, iż już niemal co siódmy nowy samochód wyjeżdżający z salonu nad Wisłą ma chiński rodowód.

Prawdziwym fenomenem sprzedażowym okazała się marka MG, która jako pierwszy chiński producent przekroczyła barierę 2 tysięcy zarejestrowanych aut w zaledwie jeden miesiąc. Powody do świętowania ma również Omoda, notująca astronomiczny wzrost rejestracji na poziomie ponad 123 procent rok do roku. Tradycyjni giganci motoryzacyjni muszą zacząć nerwowo patrzeć w lusterka – agresywna polityka cenowa połączona z bogatym wyposażeniem ewidentnie przekonuje polskiego klienta.

Kto rządzi na polskim rynku? Floty wybierają Toyotę, Kowalski woli Kię

W ogólnym zestawieniu marek pozycję absolutnego lidera utrzymuje Toyota (niemal 44 tysiące sprzedanych sztuk w 2026 roku), choć jako jedna z nielicznych marek w czołówce zanotowała delikatny spadek. Za jej plecami mocno trzyma się Skoda z prawie 9-procentowym wzrostem, a podium zamyka Volkswagen, który rośnie najszybciej w pierwszej dziesiątce (plus 12,4 procent). Największe straty w ścisłej czołówce odnotował z kolei Lexus.

Kluczowe są jednak różnice w preferencjach zakupowych. Królową firmowych flot pozostaje bezapelacyjnie Toyota Corolla, tuż przed Skodą Octavią. Wśród klientów indywidualnych absolutnym hitem jest natomiast Kia Sportage. Największym zaskoczeniem jest jednak fakt, iż w prywatnych rękach na piątym miejscu najchętniej kupowanych modeli zameldował się chiński SUV od MG (model HS). Jeszcze kilkanaście miesięcy temu taki scenariusz wydawał się zupełną abstrakcją, a dziś na naszych oczach staje się rynkowym standardem.

Jeśli artykuł Rekord w salonach i rynkowe trzęsienie ziemi. Chińskie samochody rozbijają bank w Polsce nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału