Rajd Sardynii będzie nie tylko trzynastą i ostatnią rundą sezonu 2026 Rajdowych Mistrzostw Świata. W ten weekend poznamy również nowego mistrza świata kierowców i pilotów, a jednocześnie po raz ostatni w rywalizacji WRC zobaczymy samochody Rally1 w obecnej specyfikacji.
Do walki o tytuł przystąpią trzy załogi Toyoty: Elfyn Evans i Scott Martin, Sami Pajari i Marko Salminen oraz Oliver Solberg i Elliott Edmondson. Evans ma 17 punktów przewagi nad Pajari i 21 nad Solbergiem, a w Sardynii do zdobycia będzie maksymalnie 35 punktów. Walijczyk zostanie mistrzem, jeżeli wywalczy co najmniej 19 punktów, niezależnie od wyników rywali. Pajari musi zdobyć co najmniej 18 punktów więcej od Evansa, a jednocześnie nie stracić więcej niż pięć punktów do Solberga. Norweg potrzebuje z kolei przewagi 22 punktów nad Evansem i pięciu nad Pajari.
Niezależnie od rozstrzygnięcia po raz pierwszy mistrzem świata zostanie któryś z tej trójki. Evans ma za sobą pięć drugich miejsc w klasyfikacji sezonu, a do finału z szansą na tytuł przystępuje po raz czwarty w karierze. Pajari nigdy wcześniej nie kończył sezonu wyżej niż na ósmej pozycji, a Solberg na dziewiątej.
Sardynia wraca do Alghero
Rajd Sardynii będzie miał 17 odcinków specjalnych o łącznej długości 307,15 km. Impreza wraca do Alghero po ubiegłorocznej edycji z bazą w Olbii. Trasa pozostaje typowa dla sardyńskiej rundy: wąskie, kamieniste i techniczne drogi wymagają przede wszystkim odpowiedniego zarządzania ryzykiem oraz ogumieniem. Organizatorzy spodziewają się średnich prędkości poniżej 90 km/h.
W tym roku zawodnicy nie powinni jednak mierzyć się z tak wysokimi temperaturami jak podczas czerwcowych edycji. Rajd został przesunięty na październik, co może mieć znaczenie szczególnie przy doborze i zarządzaniu oponami.
Rywalizacja rozpocznie się w czwartek wieczorem krótkim odcinkiem Ittiri Arena Show o długości 2,21 km. W piątek zawodnicy dwukrotnie pokonają trzy próby: Tula – Erula, Su Filigosu – Lerno oraz Monti di Ala’ – Sa Conchedda – Lerno. Łącznie tego dnia zaplanowano 119,66 km oesowych.
Sobota będzie najdłuższym dniem rajdu. Załogi dwukrotnie przejadą Lerno – Sa Conchedda – Monti di Ala’, Coiluna – Loelle oraz Solorche, pokonując łącznie 123,66 km. Ostatni z tych odcinków jest całkowicie nową próbą w tegorocznym harmonogramie.
W niedzielę pozostaną cztery odcinki, w tym dwukrotnie Osilo – Tergu oraz Sassari – Argentiera. Ten ostatni będzie Power Stage’em i może odegrać kluczową rolę w walce o mistrzostwo. Na 7,10-kilometrowej próbie w 2018 roku Thierry Neuville pokonał Sébastiena Ogiera o 0,7 sekundy, a w 2024 roku Ott Tänak wygrał z Francuzem różnicą zaledwie 0,2 sekundy. W tym roku drugi przejazd Sassari – Argentiera może wyłonić mistrza świata.
Ostatni rajd samochodów Rally1
Sardynia będzie również symbolicznym końcem pięcioletniej ery samochodów Rally1. Obecna generacja zadebiutowała w 2022 roku i po sezonie 2026 zostanie zastąpiona przez nowe konstrukcje oraz zmieniony regulamin. Toyota zdominowała ten okres, zdobywając 16 z 18 możliwych tytułów mistrzowskich kierowców i pilotów.
Na Sardynii wystartuje 11 samochodów Rally1. Do Hyundaia wraca Dani Sordo, który po raz ostatni startował w czerwcu podczas Rajdu Akropolu. Hiszpan po raz pierwszy pojedzie z Patricią Sáiz, dla której będzie to debiut w samochodzie Rally1 w WRC. Do M-Sportu wraca natomiast Mārtiņš Sesks, nieobecny podczas dwóch południowoamerykańskich rund w Paragwaju i Chile.
W WRC2 zgłoszono aż 32 załogi. Listę otwierają Robert Virves i Jakko Viilo w Škodzie, a wśród rywali znajdują się m.in. Teemu Suninen, Roope Korhonen, Léo Rossel i Andreas Mikkelsen. Na starcie pojawią się również ubiegłoroczni zwycięzcy WRC2 na Sardynii, Roberto Daprà i Luca Guglielmetti.
Łącznie do finałowej rundy sezonu zgłoszono 60 załóg. Po czterech dniach rywalizacji Sardynia wyłoni mistrzów świata, ale jednocześnie zamknie jeden z rozdziałów historii WRC. Od 2027 roku mistrzostwa rozpoczną nową erę z nowymi samochodami i konstruktorami.











