Pościg Mercedesa-AMG za Ligierem. Emocje na inauguracji MPE

rallyandrace.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: Pościg Mercedesa-AMG za Ligierem. Emocje na inauguracji MPE


Przemysław Bieńkowski i Mateusz Lisowski rozpoczęli obronę tytułu Mistrzostw Polski Endurance od zwycięstwa podczas inauguracji sezonu 2026 na Torze Poznań. Losy dwugodzinnego wyścigu rozstrzygnęły się dopiero w ostatnich 20 minutach.

Choć ciemne chmury straszyły zespoły przez większość dnia, deszcz ostatecznie nie spadł i kierowcy cały czas rywalizowali na suchym torze. Z pole position ruszał Bieńkowski, mający obok siebie Tomasza Dyszkiewicza w Ligierze JS P3. Kierowca Mercedesa-AMG GT3 początkowo odjechał od stawki, jednak Dyszkiewicz dopiero miał się rozpędzić i na szóstym okrążeniu dogonił i wyprzedził lidera. Na trzecim miejscu jechał Tomasz Myszkier, który już na pierwszym okrążeniu wyprzedził Piotra Podobę, a pierwszą piątkę uzupełnił Igor Klaja.

Po objęciu prowadzenia Dyszkiewicz gwałtownie zaczął budować kilkusekundową przewagę, jednak jego plany pokrzyżował wyjazd samochodu bezpieczeństwa po kolizji dwóch pucharowych Porsche.

Rywalizacja została wznowiona po 35 minutach, jednak nie na długo – już na półmetku żółte flagi wywieszono ponownie po tym, jak MINI Cooper Stanisława i Sebastiana Światopełk-Czetwertyńskich znalazł się zakopany głęboko w żwirowym poboczu.

Poza nielicznymi, którzy swoje zjazdy mieli już za sobą, wszyscy skorzystali z okazji do wykonania obowiązkowego pit stopu i zmiany kierowców pod żółtymi flagami. Dyszkiewicza zastąpił Jacek Zielonka, a Bieńkowskiego zmienił Mateusz Lisowski.

Postój Mercedesa-AMG był jednak dłuższy, przez co Lisowski znalazł się za Mariuszem Nierychlewskim, który przejął stery Audi R8 LMS GT3 od Myszkiera. Do zmiany na drugiej pozycji doszło na pół godziny przed końcem, a Zielonka zdążył do tego momentu odjechać od rywali na dziesięć sekund.

Lisowski, który przy okazji tankowania otrzymał nowe opony, rzucił się w pościg za liderem. Aktualny mistrz kraju odrabiał momentami choćby sekundę na okrążeniu.

Do widowiskowego pojedynku jednak nie doszło. Na niecałe 20 minut do mety Zielonka popełnił błąd i wyjechał na brudną stronę toru przy wyprzedzaniu wolniejszych aut, po czym stracił kontrolę nad Ligierem i obrócił się na trawie.

Lisowski w łatwy sposób objął więc prowadzenie, które utrzymał już do samego końca, a Zielonka niedługo przebił oponę i musiał zjechać na przymusowy pit stop, który kosztował go także drugie miejsce. W efekcie za zwycięzcami finiszował Nierychlewski.

Czwarty do mety dojechał Maciej Bernacik, który zdecydowanym manewrem wyprzedził Michała Kościuszko w walce o zwycięstwo w klasie Porsche 4F Cup. Do wyniku Kościuszki i Igora Klai po wyścigu doliczono jeszcze 30 sekund, przez co spadli na drugie miejsce, a punkty za drugą lokatę pomimo pechowego momentu wyjazdu samochodu bezpieczeństwa zdobyli mistrzowie tej klasy Tomasz Lach i Katarzyna Balawejder.

W klasie do 3,5 litra triumfowali Robert Abramczyk i Piotr Fira, wśród aut do 2 litrów najlepsi byli Przemysław Silski i Zbigniew Szwagierczak, a w RN2 zwyciężyli Jakub Święch i Patryk Libera.

Zwycięstwa w klasach pucharowych odnieśli: Piotr Nowojski z Igorem Sokulskim w 325i, Damian Stachowiak z Adamem Nojmanem w BULL RUSH Super S Cup oraz Witold Czwarno i Maciej Jermakow w R-Sport Cup.

Druga runda Mistrzostw Polski Endurance odbędzie się w połowie czerwca.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału