Drugi wyścig weekendu Clio Cup Bohemia na torze Red Bull Ring przyniósł jeszcze więcej emocji niż sobotnia rywalizacja. Po dramatycznej walce do samej mety po zwycięstwo sięgnął Bartłomiej Mirecki, który pokonał Juliana Śmiechowskiego o zaledwie 0,088 sekundy. Tym samym Polacy odnieśli podwójne zwycięstwo, dominując niedzielne zmagania w Austrii.

Ustawienie na starcie wyłoniono poprzez losowanie odwróconej czołowej dziewiątki z pierwszego wyścigu, co wprowadziło sporo zamieszania. Z pole position ruszał Miha Primožič przed Rafałem Paprotą, natomiast faworyci – Mirecki, Śmiechowski czy Oskar Marszałkowski – startowali z dalszych pozycji.
Już na pierwszym okrążeniu Śmiechowski popisał się znakomitym manewrem i objął prowadzenie, gwałtownie budując niewielką przewagę. Tymczasem Mirecki błyskawicznie przebijał się przez stawkę i jeszcze przed końcem pierwszego okrążenia awansował na drugą pozycję. W czołówce panował ogromny ścisk, a kierowcy jechali w zwartej grupie, nie pozostawiając sobie miejsca na błędy.
Na czwartym okrążeniu Mirecki przypuścił skuteczny atak i wyprzedził Śmiechowskiego, obejmując prowadzenie. Nie zdołał jednak odjechać rywalowi, który utrzymywał się w zasięgu ataku. Rywalizację przerwała neutralizacja po tym, jak Luca Franca uderzył w bandę i zgubił koło na wyjściu na prostą startową.
Po restarcie do walki włączył się także Tomáš Pekař. Obrońca tytułu wykorzystał błąd Mireckiego w czwartym zakręcie i objął prowadzenie, wyprzedzając zarówno jego, jak i Śmiechowskiego. Wydawało się, iż Czech kontroluje sytuację, jednak końcówka wyścigu przyniosła kolejny zwrot akcji.
Na dwie minuty przed metą Mirecki ponownie zaatakował i odzyskał prowadzenie. Okrążenie później Śmiechowski także wyprzedził Pekařa, co doprowadziło do trzyosobowej walki o zwycięstwo aż do samej mety.
Finisz był niezwykle ciasny – Mirecki utrzymał prowadzenie i odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, z przewagą zaledwie 0,088 sekundy nad Śmiechowskim. Trzeci Pekař stracił kolejne ułamki sekundy, dojeżdżając tuż za Polakami.
Tuż za podium znalazł się Marszałkowski, który stracił około pięciu sekund do czołowej trójki. Kolejne miejsca zajęli Matic Preša, Rafał Paprota oraz Jorg Sodnik. Czołową dziesiątkę uzupełnili Paweł Wysmyk, Aleks Sówka oraz Xawery Ossoliński-Nierodka.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.













