
Królowa polskich flot i komisów przeszła lifting. Nowy Opel Astra można już zamawiać, a cennik przynosi miłą niespodziankę.
Producent dorzucił lepsze światła, wygodniejsze fotele w standardzie i podświetlany znaczek, a przy okazji obniżył ceny wersji zelektryfikowanych.
Błyskawica wreszcie świeci
Zacznijmy od tego, co widać. Astra dostała zaktualizowany przód (tzw. Vizor), który teraz jest węższy i bardziej nowoczesny. Największą nowością wizualną jest jednak podświetlane logo (Opel Blitz). Do tej pory ten bajer był zarezerwowany dla większego Grandlanda, teraz trafia do kompaktu.
Auto tygodnia #67 – Opel Grandland GS PHEV. Nowe rozdanie w Rüsselsheim
Ale światło to nie tylko ozdoba. Do oferty wchodzą nowe reflektory Intelli-Lux HD. To matrycowe LED-y składające się z ponad 50 000 elementów. System potrafi wycinać ze snopa światła inne auta i znaki drogowe (żeby nie oślepiały kierowcy odblaskiem), robiąc to znacznie precyzyjniej niż dotychczas.
Wygoda w standardzie (i wegańska kierownica)
Opel od lat słynie ze świetnych foteli z certyfikatem AGR (kampania na rzecz zdrowych pleców). W nowej Astrze fotele Intelli-Seats (z charakterystycznym wgłębieniem odciążającym kość ogonową) są teraz standardem w każdej wersji wyposażenia. To duży plus, bo wcześniej często wymagało to dopłaty.
We wnętrzu znajdziemy też odświeżony kokpit z nowymi grafikami systemu multimedialnego oraz – zgodnie z duchem czasu – materiały „Greenovation”. Kierownica jest w pełni wegańska (czyli syntetyczna), a opcjonalna tapicerka wygląda jak zamsz, choć pochodzi z recyklingu.
Elektryk pojedzie dalej i naładuje rower
Astra Electric (156 KM) dostała baterię 58 kWh, która teraz pozwala przejechać do 454 km (wg WLTP). Ważniejszą nowością użytkową jest jednak funkcja V2L (Vehicle to Load). Dzięki niej samochód może działać jak wielki powerbank – podładujecie z niego laptopa na postoju albo rower elektryczny na kempingu.
Co pod maską spalinową? Poniżej oferowane warianty napędowe odświeżonej Astry:
- Hybryda (145 KM): klasyczny układ (nie plug-in), który ma być oszczędny w mieście.
- Plug-in Hybrid (196 KM): dla tych, którzy mają gniazdko w garażu i krótsze dystanse chcą pokonywać bezemisyjnie (i tanio).
- Diesel 1.5 (130 KM): tak, Opel nie zabił diesla. Dla połykaczy autostradowych kilometrów to wciąż najlepsza opcja.
Ceny: jest taniej!
To rzadkość w 2026 roku, ale Opel chwali się obniżkami cennikowymi.
- Astra Hybrid (145 KM) startuje od 124 900 zł.
- Astra Diesel (130 KM) również startuje od 124 900 zł.
- Astra Electric to wydatek od 162 300 zł.
Biorąc pod uwagę lepsze wyposażenie standardowe (np. fotele AGR w każdej wersji), oferta wygląda na jedną z rozsądniejszych w klasie kompaktowej. Poniżej kilka zdjęć:
Jeśli artykuł Opel Astra 2026 wjeżdża do Polski. Jest ładniejsza, ma świecące logo i… niższe ceny [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu











