
Można odnieść wrażenie, iż coraz większa liczba zachodnich marek zaczyna dostrzegać, iż lepiej patrzeć na oczekiwania rynku, aniżeli sugestie polityków. Ideologia nie jest w stanie regulować popytem. I właśnie dlatego liczni producenci wracają do pragmatycznych propozycji okraszonych modnymi nadwoziami. Kolejnym tego dowodem jest ten nowy crossover z Europy, który jest już dostępny w Polsce.
Musi być modnie
Statystyki sprzedaży nie kłamią. Coraz większe grono klientów woli dopłacić do bardziej atrakcyjnych aut – choćby w niższych segmentach. Krótko mówiąc, wymagania rosną, co nie oznacza, iż trzeba przepłacać. Nowy crossover z Europy może więc przekonać fanów oszczędzania – zarówno na eksploatacji, jak i samym zakupie.
Bohaterem tego materiału jest nowy Citroen C3. Część czytelników może być zdziwiona tym faktem, ponieważ poprzednia generacja była standardowym hatchbackiem. Producent z Francji postanowił jednak zmienić koncepcję tego samochodu.

Aby wpisać się w obowiązujące trendy, trzeba było zmienić nadwozie w taki sposób, by lepiej pasowało do gustu użytkowników. I to bez powiększania nadwozia. Efekt? Wydaje się, iż może przekonać kobiety, które stawiają na przyjazny design.
To jednak nie oznacza, iż mężczyźni będą zawiedzeni. Auto jest po prostu niewielkie i zgrabne, a przy tym można je szeroko personalizować, dzięki felgom, naklejkom czy kolorystycznym połączeniom.
Nowy crossover z Europy ma prostą gamę
W ofercie tego modelu jest niemal wszystko. Brakuje jedynie instalacji LPG i diesla. Te rozwiązania nie są jednak konieczne, ponieważ każda z dostępnych propozycji oferuje oszczędny charakter. Zacznijmy od tej najmniej pożądanej, czyli elektrycznej. Oferuje 113 koni mechanicznych i 326 kilometry zasięgu.
Znacznie większym powodzeniem może cieszyć się konstrukcja benzynowa. To konwencjonalny układ bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony elektryczności. Silnik ma 1,2 litra pojemności, trzy cylindry i doładowanie. Warto zaznaczyć, iż przeszedł aktualizację i posiada łańcuch rozrządu.

Oddaje do dyspozycji 100 koni mechanicznych i 205 niutonometrów. Takie wartości wystarczają, by Citroen C3 osiągał 100 km/h w 10,6 sekundy i rozpędzał się do 160 km/h. Ten drugi wynik jest efektem zastosowania elektronicznego ogranicznika. Warto dodać, iż przenoszeniem mocy na koła zajmuje się sześciobiegowa przekładnia manualna.
Nowy crossover z Europy występuje również z układem miękkiej hybrydy, który jest oparty na tym samym silniku spalinowym. Dzięki elektrycznemu wsparciu (dodatkowe 28 koni mechanicznych i 51 niutonometrów), przyspiesza do setki w 9,8 sekundy i zużywa nieco mniej paliwa. Jego największą zaletą jest obecność sześciobiegowej, dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej.
Co oferuje nowy crossover z Europy?
Podstawowe wyposażenie tego modelu nosi nazwę You. Jest raczej ubogie, ale pragmatyków powinno zadowolić. I tak wypad znacznie lepiej, niż podstawowe konfiguracje Dacii Sandero, która znajduje się w tej samej lidze cenowej.
Egzemplarz bazowy oferuje m.in.: klimatyzację, dwukolorową tapicerkę, niebieskie dekory, elektrycznie sterowane lusterka, kierownicę wielofunkcyjną, porty USB, tylne czujniki parkowania, wyświetlacz head-up, pakiet systemów wsparcia, centralny zamek, Bluetooth i multimedia na bazie aplikacji na telefon (z dedykowanym uchwytem).

To całkiem spora lista, jak na samochód za 69 900 złotych – i to prosto z salonu. Jak ujawnia cennik, C3 z drugim poziomem wyposażenia, czyli Plus, stanowi wydatek 78 550 złotych. Taka konfiguracja obejmuje dodatkowo m.in.: kolejne gniazda USB-C, dotykowy ekran multimedialny z Android Auto i Apple Car Play, sześć głośników, podgrzewane i elektrycznie składane lusterka, fotel kierowcy z regulacją wysokości, asymetrycznie dzieloną kanapę, relingi dachowe i skórzaną kierownicę.
Sercem bazowego Citroena będzie oczywiście 100-konna jednostka benzynowa uzupełniona sześciobiegową skrzynią manualną. Miękka hybryda startuje od 91 000 złotych, co stanowi dużą różnicę, ale częściowym usprawiedliwieniem są drugi poziom wyposażenia, automat i lepsze osiągi.
Nowy crossover z Europy z pewnością nie jest samochodem rodzinnym. To propozycja głównie do miasta, ale na tyle przestronna, iż można nią pojechać także nieco dalej. Wygląda bardzo dobrze, ma komfortowe zawieszenie i pozwala na łatwe manewrowanie.