Nowe Renault Megane E-Tech electric. Francuzi upraszczają gamę i ukrywają kluczową zmianę między wierszami [galeria]

1 godzina temu

Renault zdecydowało się na odświeżenie swojego kompaktowego elektryka, który w 2022 roku przecierał szlaki dla nowej generacji modeli tej marki.

Francuzi wprowadzają tradycyjny facelifting w połowie cyklu życia modelu, połączony z radykalnym porządkowaniem cennika. Analizując przesłane przez producenta informacje, gwałtownie zauważyłem, iż najważniejsza, czysto inżynieryjna zmiana została przez PR-owców potraktowana zaskakująco powściągliwie i wciśnięta w środek akapitów o stylistyce.

Mowa o zastosowaniu akumulatorów o większej pojemności. Co ciekawe, Renault w oficjalnym komunikacie nie chwali się jeszcze twardymi parametrami w kilowatogodzinach ani nowym zasięgiem, ale zdradza inny, bardzo namacalny szczegół.

Auto tygodnia #17 – Renault Megane E-Tech Electric Techno EV60

Nowa, większa bateria spowodowała fizyczne podwyższenie całego samochodu o dokładnie 20 milimetrów. Aby zrównoważyć te proporcje na drodze, projektanci musieli optycznie poszerzyć pas przedni i przestylizować nadwozie tak, by auto zachowało swoją zwartą, przysadzistą sylwetkę. Dla marki to najważniejszy model wizerunkowy, ponieważ statystyki rynkowe pokazują, iż aż dla dwóch trzecich dotychczasowych nabywców elektryczne Megane było pierwszym w życiu pojazdem na prąd.

Przyglądając się zmianom z zewnątrz, od razu widać całkowicie przeprojektowany przód nadwozia, gdzie niemal każdy element, z wyjątkiem głównych reflektorów, zyskał nowy kształt. Przedni zderzak został mocniej wysunięty do przodu, a z jego skrajnych punktów zniknęły tradycyjne boczne wloty powietrza. Ich miejsce zajęła zupełnie nowa sygnatura świetlna do jazdy dziennej, tworząca charakterystyczny motyw szachownicy złożonej z ośmiu rombów.

Zamknięta osłona chłodnicy zyskała głęboką, błyszczącą czarny kolor, a centralne logo Renault przesunięto nieco niżej, tuż pod linię maski. Z tyłu zmodernizowano dolną część zderzaka, a pas poprzecznych świateł tworzą teraz wypukłe elementy 3D, całkowicie pozbawione klasycznego zewnętrznego klosza. Do palety kolorów dołączył też nowy, matowy błękitny odcień, który uzupełnia opcje dwukolorowego nadwozia z czarnym lub szarym dachem.

Duże brawa należą się Francuzom za ucięcie skomplikowanych konfiguracji i uproszczenie oferty do zaledwie dwóch komplementarnych wersji wyposażenia. Bazowa odmiana Techno stawia na dynamiczny wygląd z elementami zderzaka w kolorze nadwozia i 19-calowymi felgami. Wewnątrz deska rozdzielcza została obszyta przyjemną w dotyku ekoskórą, a w opcjach pojawiły się elektrycznie regulowane fotele oraz dekory płatów drzwi imitujące drewno. Z kolei topowa wersja Esprit Alpine zyskuje zdecydowanie bardziej sportowy i wyrafinowany sznyt. Wyróżniają ją seryjne, 20-calowe felgi o dedykowanym wzorze oraz panele drzwiowe wykończone materiałem z efektem efektownego przejścia tonalnego od głębokiej szarości do wyrazistego błękitu.

Na koniec warto podkreślić fakt, z którego europejscy fani motoryzacji z pewnością będą zadowoleni: Renault nie zdecydowało się na outsourcing produkcji do Azji. Cały proces produkcyjny skupiono w strukturach Manufaktury Ampere ElectriCity we Francji. Samochód oraz jego akumulator trakcyjny montowane są w Douai w północnej części kraju, natomiast silnik elektryczny zjeżdża z linii produkcyjnych w normandzkim zakładzie w Cléon. Odświeżone Megane zyskało sporo charakteru, a prostszy cennik powinien ułatwić zadanie klientom, którzy dopiero wchodzą w świat elektromobilności. Poniżej prasowe zdjęcia opisywanego modelu:

Jeśli artykuł Nowe Renault Megane E-Tech electric. Francuzi upraszczają gamę i ukrywają kluczową zmianę między wierszami [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału