Nowe BMW i3 nie wszystkim przypadnie do gustu. To jednak nie oznacza kiepskich wyników sprzedaży

5 godzin temu

Kolejny nurt stylistyczny bawarskiej marki pojawił się stosunkowo szybko. Projektanci zdecydowali się wykorzystać styl retro, co jest dziś powszechnym posunięciem. Beneficjentem świeżej koncepcji jest nowe BMW i3, które właśnie zostało oficjalnie przedstawione szerokiej publiczności. Czy osiągnie sukces? Zobaczymy.

Trafne decyzje

Puryści wielokrotnie narzekali na urodę samochodów tego producenta. Wystarczy wspomnieć o słynnej Serii 4 z ogromnym, dwuczęściowym grillem, by zrozumieć, skąd wzięły się niepochlebne opinie. Podobne kontrowersje wzbudza „Siódemka„. Mimo tego, oba modele sprzedają się bardzo dobrze.

To oznacza, iż potentat motoryzacyjny trafia w oczekiwania klientów. Nowe BMW i3 też może wywoływać mieszane uczucia, ale i tak ma predyspozycje, by generować spory popyt – przynajmniej w swojej klasie.

Nowe BMW i3 – przód, fot. BMW

Przypomnijmy, iż pierwsze auto wykorzystujące tę nazwę było miejskim, awangardowym hatchbackiem oferowanym w dwóch wariantach: elektrycznym i hybrydowym (z range extenderem). Uznano jednak, iż czas na zmiany.

Debiutująca Seria 3 to elektryczny odpowiednik klasycznego, bardzo lubianego sedana. Uwzględniając aktualną nomenklaturę oferty produktowej, jest to znacznie bardziej logiczna strategia.

Styl retro

Nawiązania do starszych „Trójek” są tu wyraźne. Niektórzy mogą zobaczyć w tym projekcie choćby E30, co uwydatniają zarówno proporcje, jak i konkretne elementy karoserii. Krótko mówiąc, jest naprawdę bardzo ciekawie.

Pas przedni oferuje ładnie wkomponowane, minimalistyczne reflektory. Sąsiaduje z nimi atrapa atrapy chłodnicy – jakkolwiek to brzmi. Tradycyjnie podzielono ją na dwie symetryczne części. Na szczęście jest mała i wygląda bardzo przyzwoicie.

Nowe BMW i3 – tył, fot. BMW

Nowe BMW i3 ma w sobie odrobinę designerskiej dynamiki, co jest zasługą krótkiego zwisu przedniego i płynnego połączenia tylnej szyby z klapą bagażnika. Niemniej jednak duże przeszklenia delikatnie zaburzają usportowioną formę.

Z tyłu jest najbardziej kontrowersyjnie. Lampy przywodzą na myśl projekty Mazdy. Sięgają niemal centralnego logo producenta. Trudno w nich dostrzec sznyt bawarskiej firmy, ale taka jest moda i wszyscy chcą z niej korzystać.

Nowe BMW i3 – kokpit, fot. BMW

Choć kubatura kabiny jest inna, sam kokpit stanowi niemal lustrzane odbicie tego zastosowanego w modelu iX3. To oznacza czteroramienną kierownicę oraz zestaw wskaźników, który został osadzony głęboko na podszybiu. Biegnie przez całą szerokość. Podawane przez niego informacje obserwuje się nad wieńcem, co przypomina i-Cockpit w Peugeocie 308.

Ekran multimedialny jest oczywiście maksymalnie zaawansowany. Zintegrowano z nim wszystkie dodatkowe funkcje – w tym panel klimatyzacji. Za jego pośrednictwem dobiera się również ustawienia asystentów jazdy.

Nowe BMW i3 – dane techniczne

Gabaryty samochodu są znaczące. Ma 4760 milimetrów długości przy rozstawie osi sięgającym 2897 milimetrów. To oznacza, iż jest większe od konwencjonalnej „Trójki”. To na pewno przekłada się na przestrzeń w drugim rzędzie.

Nowe BMW i3 będzie oferowane, przynajmniej na początku swojej misji, w dwóch wariantach silnikowych: 40 xDrive oraz 50 xDrive. Ten pierwszy nie doczekał się jeszcze ujawnienia specyfikacji technicznej.

Nowe BMW i3 – profil, fot. BMW

O drugim wiemy nieco więcej. Ma oddawać do dyspozycji 469 koni mechanicznych i 645 niutonometrów. To oznacza te same wartości, co we wspomnianym SUV-ie. Moc pochodzi z dwóch jednostek umieszczonych nad osiami.

Elektryczna Seria 3 oferuje architekturę 800 V, co ma przekładać się na skuteczne uzupełnianie energii. Ze wstępnych informacji wynika, iż wystarczy 10 minut na uzyskanie 400 kilometrów zasięgu – jeżeli infrastruktura na to pozwoli.

Pojemność baterii nie została ujawniona, ale łączny zasięg ma wynosić choćby 900 kilometrów. To pokaźny wynik. Pierwsze testy pokażą, czy w warunkach rzeczywistych będzie w stanie zbliżyć się do deklarowanych wyników.

Idź do oryginalnego materiału