Nie sprzedasz auta bez dokumentu? Nowe przepisy UE dopiero od 2028 roku

3 godzin temu

Unia Europejska uszczelnia handel używanymi samochodami. W wybranych przypadkach sprzedający będzie musiał wykazać, iż auto nadaje się do jazdy lub przynajmniej nie jest wrakiem przeznaczonym do kasacji. Zmiany obejmą Polskę, ale wbrew alarmistycznym doniesieniom nowy obowiązek nie zaczął działać od dziś.

Nie każdy sprzedawca będzie musiał pokazać dokument

Rozporządzenie UE 2026/1738 formalnie weszło w życie 13 sierpnia 2026 roku. najważniejszy dla sprzedających artykuł 36 zacznie być jednak stosowany dopiero 1 września 2028 roku. Do tego czasu sprzedaż używanego auta odbywa się na dotychczasowych zasadach. Skąd wzięło się zamieszanie?

Profesjonalni sprzedawcy, w tym dealerzy i komisy, przed przeniesieniem własności samochodu będą musieli na mocy nowych przepisów przedstawić dokument potwierdzający, iż pojazd jest zdatny do ruchu. Najprostszym dowodem będzie ważne badanie techniczne. Alternatywę ma stanowić ocena niezależnego eksperta wykazująca, iż auto nie kwalifikuje się jako pojazd wycofany z eksploatacji.

Osób prywatnych obowiązek obejmie tylko w dwóch sytuacjach. Dokument będzie potrzebny, gdy ubezpieczyciel stwierdził szkodę całkowitą w wymiarze ekonomicznym albo sprzedaż przeprowadzono w całości przez platformę internetową, bez fizycznego przekazania samochodu pomiędzy stronami lub ich przedstawicielami. Samo zamieszczenie ogłoszenia w internecie nie wystarczy więc, aby uruchomić nowe wymagania.

Nie, stare i tanie samochody nie zostaną zakazane

Przepisy dotyczące sprzedaży aut używanych nie wprowadzają limitu ich wieku, przebiegu ani wartości. Za pojazd wycofany z eksploatacji będzie można uznać między innymi samochód pocięty na części, całkowicie spalony, zalany powyżej deski rozdzielczej, uznany za techniczną szkodę całkowitą lub mający nienaprawialne uszkodzenia konstrukcji i systemów bezpieczeństwa. Więcej wątpliwości może budzić kryterium kosztów naprawy.

Zdjęcie: mat. własny

Jeśli wartość auta powiększona o wydatki konieczne do uzyskania pozytywnego wyniku badania technicznego przekroczy jego przewidywaną wartość po naprawie, nie będzie oznaczało to jeszcze automatycznej kasacji. Jest to przesłanka do wykonania fachowej oceny. Właściciel będzie mógł zdecydować się na remont. jeżeli jednak w ciągu pięciu lat nie uzyska potwierdzenia zdatności pojazdu do ruchu, samochód zostanie uznany za wycofany z eksploatacji.

W razie podejrzenia, iż oferowane auto jest w rzeczywistości wrakiem, odpowiedni urząd będzie mógł zażądać ważnego badania technicznego lub ekspertyzy. Ma to utrudnić handel samochodami, które powinny trafić do legalnej stacji demontażu.

UE ograniczy również eksport wraków

Kolejny etap zmian rozpocznie się 1 września 2031 roku. Od tego dnia używany samochód będzie można wywieźć poza Unię Europejską tylko wtedy, gdy jest zdatny do ruchu i nie został zakwalifikowany jako pojazd wycofany z eksploatacji. Eksporter przekaże służbom celnym numer VIN oraz stosowne oświadczenie, a dane mają być sprawdzane elektronicznie.

W nowych przepisach nie chodzi zatem o zakaz sprzedaży starych, uszkodzonych ani wymagających napraw samochodów. Nowe regulacje mają przede wszystkim zakończyć praktykę oferowania ewidentnych wraków jako pełnoprawnych aut używanych. Polscy kierowcy odczują tę zmianę najwcześniej jesienią 2028 roku.

Tesla V8 od Rich Rebuilds. Jak powstał i gdzie jest dziś najsłynniejszy Model S z LS3 z Camaro?

Źródło: eur-lex.europa.eu

prawosamochody
Idź do oryginalnego materiału