Napęd na cztery koła kojarzy się dzisiaj przede wszystkim z SUV-ami. Duże nadwozie, wysoki prześwit, spory silnik i cena, która potrafi gwałtownie przekroczyć 150 tys. zł. Tymczasem Suzuki zrobiło coś zupełnie innego. Swift dostał napęd 4×4, a w aktualnej promocji kosztuje 81 900 zł.
To nie jest pomyłka. Mowa o nowym samochodzie z rocznika modelowego 2026, a nie kilkuletnim aucie z drugiej ręki. Co więcej, Suzuki Swift AllGrip jest w tej chwili najtańszym nowym samochodem osobowym z napędem na cztery koła dostępnym w Polsce.
Mały Swift, ale z napędem na cztery koła
Swift zyskał napęd AllGrip Auto, czyli automatyczny układ przekazujący moment obrotowy również na tylną oś, gdy przednie koła zaczynają tracić przyczepność. Nie jest to więc samochód terenowy, ale rozwiązanie, które może przydać się przede wszystkim zimą, na śliskich drogach czy na słabiej utrzymanych dojazdach.
Co ciekawe, wersja 4WD ma również o 25 mm większy prześwit niż standardowy Swift z napędem na przednią oś.
To przez cały czas jednak przede wszystkim niewielki miejski hatchback. I właśnie w tym tkwi największa ciekawostka tej oferty.
81 900 zł za nowe 4×4
Suzuki oferuje Swifta 4WD wyłącznie w konfiguracji z silnikiem 1.2 DualJet mild Hybrid, 5-biegową manualną skrzynią i wyposażeniem Premium Plus.
Cena regularna wynosi 94 100 zł, ale aktualna oferta promocyjna obniża ją do 81 900 zł. Producent zaznacza przy tym, iż jest to oferta limitowana.
Dla porównania, Swift Premium Plus z tym samym silnikiem i napędem na przednią oś kosztuje w tej chwili 74 900 zł. Dopłata do 4×4 wynosi więc zaledwie 7000 zł.
I właśnie ta różnica jest chyba najbardziej interesująca. o ile ktoś faktycznie potrzebuje napędu na obie osie, nie musi przesiadać się do dużego SUV-a i wydawać na niego ponad 100 tys. zł.

Nie jest szybki. I wcale nie musi być
Pod maską pracuje 1,2-litrowy silnik benzynowy DualJet wspomagany układem mild hybrid. Wersja 4WD ma 5-biegową skrzynię manualną i została pomyślana raczej jako praktyczne auto na co dzień niż samochód do dynamicznej jazdy.
To zresztą dobrze pasuje do charakteru Swifta. Jest niewielki, lekki i łatwy do manewrowania w mieście. Napęd 4×4 nie ma tutaj robić z niego terenówki. Ma przede wszystkim zapewnić lepszą trakcję wtedy, kiedy zwykły przednionapędowy hatchback zaczyna mieć problem z przeniesieniem napędu na drogę.
Jest tylko jeden problem
Tak skonfigurowany Swift nie będzie oczywiście samochodem dla wszystkich. 4×4 ma sens przede wszystkim wtedy, gdy naprawdę go potrzebujemy. o ile auto będzie jeździło głównie po mieście, po suchym asfalcie i dobrze odśnieżonych drogach, przedni napęd w zupełności wystarczy.
Ale są kierowcy, dla których sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Dom poza miastem, stroma droga, śnieg, błoto czy regularne wyjazdy w góry potrafią sprawić, iż dodatkowa trakcja przestaje być gadżetem.
I właśnie dla takich osób Swift 4WD jest wyjątkowo ciekawą propozycją.
Małe 4×4 wraca do gry
Jeszcze kilka lat temu samochód tej wielkości z napędem na cztery koła nie był czymś szczególnie niezwykłym. Dzisiaj takich propozycji jest zdecydowanie mniej. Tym bardziej interesujące jest więc to, iż Suzuki zdecydowało się rozszerzyć gamę Swifta właśnie o taką wersję.
81 900 zł za nowe auto z napędem 4×4 brzmi dziś zaskakująco. Zwłaszcza gdy okazuje się, iż nie trzeba w tym celu kupować SUV-a.
Jeśli promocja będzie utrzymana, Swift AllGrip może być jedną z ciekawszych propozycji dla osób, które szukają prostego, niewielkiego i niedrogiego samochodu z napędem na obie osie.















