Tegoroczna edycja Auto Mmoto Show Toruń, największego jednodniowego festiwalu motoryzacji w Polsce, na długo zapadnie w pamięci widzów, w dużej mierze za sprawą wielu znakomitych kierowców, którzy wzięli udział w wydarzeniu.
Gdzie w trakcie jednej imprezy można zobaczyć w akcji polskich mistrzów rallycrossu, wyścigów i rajdów samochodowych, driftingu, stuntu samochodowego, motocyklowego i innych dyscyplin sportów motorowych? Co roku w trakcie dużego wydarzenia w toruńskim MotoParku.
Co wyróżnia AMS Toruń z coraz szerszego grona zyskujących na popularności festiwali motoryzacyjnych, czyli imprez prezentujących różne oblicza motoryzacji? Po pierwsze to, iż pod wieloma względami jest to największa jednodniowa tego typu impreza w Polsce. Event odbywa się na powierzchni 16 hektarów, uczestniczą w nim tysiące widzów i setki wyselekcjonowanych pojazdów. Po drugie, różnorodność – w aż szesnastu tematycznych strefach wystawowych prezentowane są pojazdy z ponad stuletniego okresu motoryzacji. Po trzecie, bardzo szeroka obecność motorsportu. Na toruńskim moto show pojawiło się całe grono aktualnych i byłych mistrzów Polski, a choćby zawodników mających w swoim dorobku znaczące sukcesy międzynarodowe.

Oponeo z własną strefą, rallycross w topowym wydaniu
Zbigniew Staniszewski, Dariusz Topolewski, Marcin Wicik czy Łukasz Światowski to kierowcy, których kibicom rallycrossu w naszym kraju bynajmniej przedstawiać nie trzeba. Tego dnia zagościli w Toruniu i zaprezentowali się też na torze. Staniszewski i Topolewski wzięli udział w kilku pokazowych wyścigach za kierownicami Fiest z klasy supercars. Toruński event to w ostatnich latach jedno z nielicznych wydarzeń w naszym kraju, na którym można zobaczyć w akcji te auta topowych specyfikacjach, w których dysponują one mocami dochodzącymi do 600 KM i osiągają przyśpieszenia 0-100 km/h w czasie poniżej 2 sekund, czyli lepszym choćby niż bolidy F1. Co warte podkreślenia firma Oponeo i zespół Oponeo Motorsport mieli swoją własną, liczącą aż 400 metrów, kwadratowych strefę, w której prezentowane były nie tylko rallycrossowe „potwory”, ale też inne sportowe auta i legendy amerykańskiej motoryzacji.

Łukasz Światowski zasiadł w Hondzie Civic z klasy SuperNational, w której rywalizuje w ostatnich sezonach mistrzostw Polski RX i za kierownicą której w 2024 roku sięgnął po swój kolejny tytuł mistrza kraju. Z kolei Marcin Wicik tym razem zaprezentował się na asfaltowej pętli toruńskiego toru w cywilnym Porsche 911 Turbo S. W pokazowych przejazdach wziął udział też jego syn, Colin, który od pewnego czasu z powodzeniem startuje w zawodach driftingowych i przymierza się do rywalizacji również w rallycrossie.

Pełnymi bokami i na dwóch kołach
Widowiskowe przejazdy za kierownicą swojego Subaru zaprezentował też miejscowy kierowca Piotr Ćwikliński z zespołu TARS Motorsport, rajdowy mistrz Polski w klasie NAT2 z 2023, który do Torunia wrócił prosto z 3. Polskiego Rajdu Legend.
Tradycyjnie nie brakowało pokazów driftingu i bloków drift taxi, w trakcie których na prawych fotelach mogła zasiąść również publiczność. Wśród kierowców „bokolotów” byli m.in. Patryk Detmer, czyli mistrz Polski w klasie PRO2 z 2025 roku i wschodząca nadzieja tego sportu w naszym kraju, 13-letni Włocławianin Borys Piotrowski. Największe wrażenie na widzach tego dnia zrobiły jednak przejazdy Grzegorza Mądrego za kierownicą Drift Trucka Madrex, czyli przystosowanego do driftingu ciągnika siodłowego Renault o mocy ponad 1000 KM i maksymalnym momencie obrotowym 4000 Nm.

Nie lada show na torze zrobili też specjaliści od stuntu motocyklowego i samochodowego, reprezentanci grupy WEK Stunters i utytułowany Sławomir Kożykowski, który raptem kilka tygodni przed moto show w Toruniu osiągnął jeden z największych sukcesów w swojej karierze. Podczas bardzo silnie obsadzonych zawodów International Stunt Competition w Niemczech zajął drugie miejsce, nieco kontrowersyjnie przegrywając jedynie z wielokrotnym mistrzem świata w tej odmianie sportu motocyklowego i zawodnikiem Red Bulla – Mikie Jensenem. Popularny „Kożyk” w trakcie AMS zaprezentował stunt na… Harleyu oraz wiele ekwilibrystycznych ewolucji na przystosowanym do profesjonalnego stuntu samochodowego BMW E36.

Supercary na torze, legendy na wystawie
Publiczność tego dnia mogła zasiąść nie tylko u boku drifterów, ale wziąć udział co-drive’ach sportowymi samochodami w ramach akcji charytatywnej prowadzonej przez Fundację FUN and DRIVE, zbierającej środki na zakup i wyposażenie karetek neonatologicznych, czyli służących ratowaniu życia i zdrowia noworodków oraz wcześniaków. Na chętnych czekały m.in. McLareny, Lamborghini, 900-konne BMW i Mercedes C63 AMG. Ci, dla których przejażdżka w realu tymi maszynami była zbyt ekstremalna, mogli spróbować swoich sił na symulatorze wyścigowym, także zapewnianym na miejscu przez fundację.

AUTO MOTO SHOW Toruń to jednak nie tylko szereg dynamicznych atrakcji, ale też ekskluzywna wystawa pojazdów. Niektóre z eksponatów tegorocznej edycji były unikatami wręcz na skalę krajową, a choćby europejską. Imponujący był też przekrój – począwszy od poczciwych motorynek i maluchów, poprzez legendarne modele aut aż po flagowe modele prestiżowych marek, supersamochody, zaawansowane projekty tuningowe i zabytkowe pojazdy militarne. Imprezie towarzyszyła też finałowa runda mistrzostw Polski car audio organizacji SPL-Wars Polska.
Głównym Partnerem wydarzenia był AutoPartner Garcarek, autoryzowany dealer marek Mercedes-Benz, Mercedes-AMG, Mercedes-Maybach, Brabus i BYD. Złoci Partnerzy – Castrol i Oponeo.
Kolejna, siódma edycja wydarzenia odbędzie się 29 sierpnia 2027 roku.















