Łączy je japońskie pochodzenie, napęd 4x4 i wolnossące silniki. Mazda CX-5 i Subaru Forester pokazują jednak, iż podobny przepis może dać zupełnie różne efekty. Sprawdzamy, gdzie wygrywa nowocześniejsza Mazda, a w czym wciąż broni się bardziej klasyczne Subaru.
Mazda od zawsze jest producentem, który podąża własną drogą. Zasłynęła z silników z wirującym tłokiem, a dziś stawia na jednostki o wyjątkowo wysokim stopniu sprężania. Subaru z kolei jest wierne silnikom typu bokser i napędowi 4x4.
W najnowszym wydaniu Forestera jego napęd wspiera już jednak układ miękkiej hybrydy, co ma ograniczyć spalanie i poprawić zachowanie przy niskich obrotach. Podobne rozwiązanie wykorzystuje również CX-5. Tyle iż pod jego maską pracuje silnik R4 o dużej jak na dzisiejsze czasy pojemności. Wynosi ona niemal 2,5 l, podczas gdy w Subaru to 2,0 l.
Wolnossące silniki: reakcje dobre, osiągi przeciętne
Zastosowanie wolnossących silników ma swoje zalety. To przede wszystkim brak dodatkowego osprzętu i solidne reakcje na gaz. Ale zarówno Mazda, jak i Subaru pod względem mocy czy osiągów wypadają tylko przeciętnie. Rozwijają, odpowiednio, 141 i 136 KM, zapewniając przyspieszenie 0-100 km/h w 10,1 i 10,7 s.
Owszem, to czasy porównywalne z turbodoładowanymi modelami o podobnej mocy, ale na co dzień większe znaczenie mają inne cechy, m.in. siła w niskich obrotach czy przebieg momentu obrotowego. W przypadku CX-5 kilka dzieje się do ok. 3000 obr./min. Później – przy ok. 3800 obr./min – jego silnik ma wyraźnie więcej chęci do nabierania prędkości. Szkoda tylko, iż tak hałasuje przy pracy pod obciążeniem.
Mazdę i Subaru pod względem stylistyki nadwozia dzieli przepaść. CX-5 wygląda zgrabniej i nowocześniej.
fot. Kacper Szczepański/Motor
W przezwyciężeniu słabości przy niskich prędkościach wału korbowego Subaru pomaga skrzynia CVT, która gwałtownie reaguje na gaz. Tyle iż sam silnik potrzebuje chwili, nim wejdzie na odpowiednie obroty i zacznie mocno przyspieszać. Co ciekawe, niezbyt słychać, iż ma on konstrukcję typu bokser, a powyżej ok. 3500 obr./min również i on zaczyna dominować w kabinie. Sama przekładnia potrafi symulować zmianę biegów, co poprawia odczucia zza kierownicy przy rozpędzaniu z maksymalnym impetem.
Niedzisiejsze zużycie paliwa: tu Forester traci najwięcej
Zastosowanie układu miękkiej hybrydy sprawia, iż Subaru jest w stanie wyłączyć silnik w czasie jazdy i wykonywać manewry bez jego udziału. W Maździe system M Hybrid działa znacznie subtelniej. Jego zadaniem jest przede wszystkim wspieranie jednostki spalinowej przy ruszaniu, odzyskiwanie energii oraz poprawa płynności działania systemu start-stop. Za to 6-biegowy automat tego auta reaguje bardzo szybko, choć tempem zmiany przełożeń przez cały czas ustępuje nowoczesnym skrzyniom dwusprzęgłowym.
Największy cień na oba silniki rzuca jednak co innego. To zużycie paliwa, którym odbiegają in minus od jednostek utrzymanych w duchu downsizingu. O ile apetyt CX-5 można jeszcze zaakceptować, o tyle ten w Subaru wydaje się mocno przesadzony. W umiarkowanym ruchu miejskim, ale z częstą jazdą typu start-stop, to japońskie auto potrzebuje ok. 10,8 l/100 km. Poza nim zadowala się nieco ponad 7 l, a na autostradzie – 11,2 l/100 km! Na tym samym odcinku A2 testowane wcześniej Porsche 911 Turbo S (711 KM) potrzebowało o 0,8 l benzyny mniej!
A Mazda? Na autostradzie zużywa ok. 9,4 l, poza miastem to 6,1 l, a w podobnym ruchu jak Forester – ok. 9,4 l. Na dodatek ma większy, 58-litrowy zbiornik paliwa (48 l u rywala), co przekłada się na 740 km zasięgu. Subaru uzyskuje 530 km.
Przestrzeń i bagażniki: oba SUV-y mają mocne argumenty
Nowe CX-5 wyraźnie urosło względem poprzednika (+11,5 cm), dzięki czemu długością przerosło Subaru (469 wobec 467 cm). Jest od niego też szersze o 3 cm i ma o 14 cm dłuższy rozstaw osi (281 wobec 267 cm). Jednocześnie wygląda znacznie nowocześniej, choć klasyczne kształty Forestera procentują dużą powierzchnią szyb, co pozytywnie odbija się na widoczności z miejsca kierowcy. W CX-5 nie jest źle pod tym względem, ale nie tak dobrze jak u rywala. Plus dla obu aut za osłony progów, tak przydatne jesienią i zimą.
Mazda CX-5 – siedzenia
2401
Solidne wymiary zewnętrzne przekładają się na ponadprzeciętnie duże kabiny, szczególnie w drugim rzędzie. Tutaj jednak Subaru ma nieco więcej do zaoferowania. Przy fotelu kierowcy cofniętym na 1 m od pedałów zapewnia aż 80 cm przestrzeni na kolana (+2 cm względem Mazdy). Poza tym ma nieco szerszą kabinę w obu rzędach.
Za to Mazda oferuje większy bagażnik (583 wobec 508 l), który imponuje szczególnie po złożeniu oparcia kanapy. Tak jak w Subaru składa się je dźwigniami w burtach. Powstaje wtedy płaska powierzchnia, a przestrzeń rośnie do maksymalnych 2019 l (1679 l w Foresterze). Ale brakuje tutaj haczyków na torby z zakupami, których u rywala można naliczyć aż 4.
Oferuje on też możliwość chowania rolety pod podłogą, ale jego plastikowe burty są znacznie mniej odporne na zadrapania niż wykładzina zastosowana w CX-5. Progi załadunkowe obu aut znajdują się zaskakująco nisko jak na SUV-y, bo na wysokości 74 cm.
Subaru Forester – siedzenia
2402
Wnętrza i obsługa: klasyka i nowoczesność
Podobnie jak w przypadku nadwozi, również wewnątrz Mazda wygląda znacznie nowocześniej. Ma duży ekran centralny (12,9''), cyfrowe zegary (10,25''), ograniczoną liczbę przycisków i prosty projekt kokpitu. Choć deskę rozdzielczą wykonano niemal z samych twardych plastików (miękki pas po stronie pasażera), robią one przyjemne wrażenie. Są matowe, dobrze spasowane i nie wyglądają tanio.
Centralny wyświetlacz, poprzez który zarządza się też klimatyzacją, wyróżnia się ładną grafiką oraz wysoką rozdzielczością, choć jego reakcje mogłyby być nieco szybsze. Ale i tak są lepsze niż w przypadku ekranu Subaru, sprawiającego wrażenie… leciwego – zarówno sposobem działania, jak i jakością grafiki. Podobnie jak u Mazdy, zapewnia on bezprzewodową łączność dzięki funkcji Android Auto/Apple CarPlay.
Również w Subaru dominują twarde, tyle iż połyskliwe plastiki, choć ze wstawkami udającymi elementy skórzane. Pod względem ergonomii prezentuje ono klasyczną szkołę, co oznacza natłok przycisków czy obecność pokrętła głośności (w CX-5 na ekranie rozwija się suwak). Panel klimatyzacji ma jednak cyfrową formę, choć temperaturę reguluje się osobnymi fizycznymi klawiszami.
| benzynowy | benzynowy |
| 2488 cm3 | 1995 cm3 |
| R4/16 | B4/16 |
| 141 KM/4500 | 136 KM/5600 |
| 238 Nm/3000 | 182 Nm/4000 |
| 4x4 | 4x4 |
| aut./6-biegowa | aut./bezstopniowa |
| 469/186/169 cm | 467/183/173 cm |
| 281/20,4 cm | 267/22,0 cm |
| 12,0 m | 10,8 m |
| 1671/601/2000 kg | 1693/492/1870 kg |
| 583/2019 l | 508/1679 l |
| 58 l (Pb 95) | 48 l (Pb 95) |
| 225/55 R19 | 235/50 R19 |
| 185 km/h | 188 km/h |
| 10,9 s | 12,2 s |
| 7,7 l/100 km | 8,1 l/100 km |
| 750 km | 590 km |
| od 168 300 zł | od 189 330 zł |
| 177 300 zł |
210 603 zł |
Prowadzenie i komfort: dwa światy
CX-5 prowadzi się lekko, precyzyjnie i bardzo naturalnie. Układ kierowniczy jest bezpośredni, auto dobrze kontroluje ruchy nadwozia i zachowuje wysoką stabilność przy szybkiej jeździe. Mazda sprawia wrażenie modelu o klasę mniejszego niż jest w rzeczywistości, a w zakrętach pokonywanych na granicy przyczepności imponuje neutralnym zachowaniem.
Dzięki znacznemu prześwitowi oba SUV-y nie boją się szutrowych dróg. Subaru zapewnia na nich więcej komfortu.
fot. Kacper Szczepański/Motor
Subaru jest bardziej stateczne. Pewnie utrzymuje kierunek na wprost, ale jego układ kierowniczy okazuje się mało precyzyjny i wyraźnie mniej bezpośredni niż u rywala. Forester bardziej przechyla się w zakrętach, wykazuje podsterownością w sytuacjach granicznych i na tle CX-5 wydaje się mniej poręczny.
Jednocześnie lepiej radzi sobie z nierównościami. Zawieszenie skuteczniej tłumi studzienki, poprzeczne uskoki i progi zwalniające. Mazda jest sztywniejsza, choć choćby na gorszej drodze nie sprawia wrażenia męczącej.
Tyle iż podwozie Subaru, zdolne przyjąć więcej niż Mazdy, zdaje się mieć większe rezerwy do jazdy w terenie, w czym pomagają mu nie tylko permanentny napęd 4x4 (ze sprzęgłem wielopłytkowym), ale i system X-Mode. Oferuje on kilka trybów, w tym na błoto, piasek lub śnieg, a także asystenta zjazdu. W Maździe, oprócz tego ostatniego, wystarczyć muszą dołączany napęd tylnej osi i tryb Off-Road. Na prześwity górą jest Subaru – 22 wobec 20,4 cm.
| 3,3 s | 4,0 s |
| 10,1 s | 10,7 s |
| 21,2 s | 23,1 s |
| 37,9 m | 38,3 m |
| 38,6 m | 40,1 m |
| 53,9 dB | 53,3 dB |
| 60,7 dB | 61,6 dB |
| 98 km/h | 96 km/h |
| 2,7 | 2,6 |
| 9,4/6,1/7,8 l/100 km | 10,8/7,1/9,0 l/100 km |
| 740 km | 530 km |
Ceny: Mazda kosztuje mniej
Przy kasie różnica również jest wyraźna. Mazda w testowanej odmianie Exclusive-Line kosztuje 177 300 zł. Subaru do swojego auta przyczepia metkę z kwotą od 189 330 zł, a do testowanej wersji – od 210 603 zł.
Choć oba auta pochodzą z Japonii, to dwa różne światy. W przypadku Subaru, mimo jego zalet, widać wiek konstrukcji. Z kolei nowsza Mazda byłaby samochodem kompletnym, gdyby nie jej wolnossący silnik.
| 50 | 31 | 33 |
| 10 | 7 | 7 |
| 10 | 7 | 6 |
| 10 | 6 | 7 |
| 20 | 19 | 16 |
| 100 | 70 | 69 |
| 30 | 12 | 11 |
| 10 | 6 | 6 |
| 10 | 8 | 7 |
| 30 | 19 | 16 |
| 80 | 45 | 40 |
| 30 | 22 | 17 |
| 30 | 20 | 21 |
| 10 | 8 | 5 |
| 20 | 10 | 15 |
| 90 | 60 | 58 |
| 50 | 17 | 11 |
| 40 | 23 | 22 |
| 30 | 17 | 18 |
| 10 | 4 | 1 |
| 130 | 61 | 52 |
| 400 | 236 | 219 |
| 1 | 2 |
Mazda CX-5 kontra Subaru Forester: podsumowanie porównania
fot. Kacper Szczepański/Motor
Na punkty Mazda bezsprzecznie wygrywa z Subaru. Okazuje się autem nowoczesnym, przyjemniejszym zza kierownicy, ogromnym wewnątrz oraz tańszym. Subaru ma swoje plusy, jak jeszcze przestronniejsza niż u rywala kabina czy terenowe aspiracje, ale w wielu miejscach widać zaawansowany wiek jego konstrukcji. Na dodatek „wypija” każde ilości paliwa.
Mazda CX-5 – galeria zdjęć
2403
Subaru Forester – galeria zdjęć
2404

2 godzin temu












