Lexus TZ to nowy, w pełni elektryczny model japońskiej marki, który wchodzi do segmentu dużych SUV-ów premium. Samochód został zaprojektowany z myślą o przestrzeni i komforcie, a nie sportowych emocjach.
Mamy tu klasyczny układ: duże nadwozie, trzy rzędy siedzeń i nacisk na wygodę pasażerów.
Trzy rzędy siedzeń i dużo przestrzeni
Lexus TZ ma ponad 5 metrów długości i rozstaw osi przekraczający 3 metry. W praktyce przekłada się to na sześć miejsc siedzących w układzie 2+2+2.
Drugi rząd to fotele kapitańskie, a trzeci ma zapewniać sensowną przestrzeń choćby dla dorosłych pasażerów. To jeden z kluczowych wyróżników tego modelu w segmencie.
Elektryk z ponad 400 KM
Napęd elektryczny oferuje 407 KM i pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 5,4 sekundy. Zasięg deklarowany przez producenta wynosi do 530 km.
To nie jest auto sportowe, ale osiągi są wyraźnie ponad standardem dużych SUV-ów rodzinnych.
Skupienie na komforcie jazdy
W konstrukcji wyraźnie postawiono na komfort. Auto ma niski środek ciężkości dzięki baterii w podłodze, a zawieszenie i układ kierowniczy mają zapewniać spokojne, stabilne prowadzenie.
Opcjonalnie dostępna jest skrętna tylna oś, która poprawia manewrowanie tak dużym autem w mieście.
Wnętrze i technologia
Kabina została zaprojektowana minimalistycznie. Mamy duży ekran centralny (14 cali) i cyfrowe zegary, a większość funkcji obsługuje się cyfrowo.
Lexus mocno podkreśla też wyciszenie kabiny — to jeden z elementów, który ma wyróżniać TZ na tle konkurencji.
Elektryfikacja w dużym wydaniu
TZ wpisuje się w trend dużych, rodzinnych SUV-ów przechodzących na napęd elektryczny. Zamiast sportowego charakteru mamy tu przede wszystkim przestrzeń, ciszę i płynną jazdę.
To propozycja dla osób, które szukają dużego auta premium, ale nie chcą już silnika spalinowego.















