Kto tego nie zrozumie, nigdy nie będzie dobrym kierowcą. Gwiazdor WRC wyjaśnił to tak, iż jaśniej się nie dało

2 godzin temu

Bycie dobrym kierowcą to pojęcie interpretowane bardzo rozlegle. Dla jednych będzie to wykazanie się umiejętnościami w wybranych momentach, dla innych długotrwałe osiąganie bezpiecznego dotarcia do celu. Tak naprawdę połączenie tych dwóch sfer, czyni naprawdę dobrym kierowcą. Pokazuje to poniekąd przykład rajdów samochodowych, które ze szkodą dla wszystkich kierujących, tracą na masowym zainteresowaniu.

Z tego artykułu dowiesz się:
Toggle
  • Co dziś może nam dać przykład kierowców rajdowych?
  • Dopiero to podejście czyni dobrym kierowcą

Co dziś może nam dać przykład kierowców rajdowych?

Kiedyś kierowcy rajdowi byli bardziej podziwiani. Ich kunszt wskazywał drogę jak dobrze można panować nad samochodami, które przed laty nie były tak zautomatyzowane. Nie chodzi tylko o automatyczne skrzynie biegów, ale szereg systemów asystujących, które coraz bardziej przejmują kontrolę nad utrzymaniem auta na drodze. Im nowszy samochód, tym szlifowanie umiejętności traci na znaczeniu, ponieważ większość osób wygodnie polega na technologii.

Czy zatem od kierowców rajdowych warto się jeszcze czegoś uczyć? Umiejętności jazdy ofensywnej są coraz bardziej passe i narażają na mandaty. Natomiast skille defensywne przydają się, ale w praktyce systemy lubią, żeby im nie przeszkadzać. Wciąż jednak od dobrych kierowców rajdowych można wiele czerpać. Przynajmniej ze sfery mentalnej.

Takamoto Katsuta udźwignął mentalnie jazdę w czołówce WRC. // fot. TGR WRT / McKlein

Głowa jest bowiem bardzo istotnym elementem w osiąganiu sukcesów. Zarówno na odcinkach specjalnych, jak i na normalnej drodze. Warto zauważyć, iż w świecie rajdów jest wielu kierowców, którzy potrafią jechać bardzo szybko. Jednak niewielu potrafi zdobywać mistrzostwo. Kto pojmie kluczową zasadę bycia dobrym kierowcą rajdowym, dopiero wtedy może wykorzystać umiejętności szybkiej jazdy do zdobywania trofeów.

Dopiero to podejście czyni dobrym kierowcą

Dobrze pokazuje to przemiana fabrycznego kierowcy Toyoty, Takamoto Katsuty. Japończyk od lat był najsłabszy ogniwem czołowego zespołu WRC. W tym roku wygrał już 2 rajdy i łącznie 4 razy stał na podium. W efekcie jest wiceliderem punktacji kierowców z 11 oczkami straty do prowadzącego Elfyna Evansa. Sam zawodnik przyznaje, iż stoi za tym mentalna zmiana podejścia, która jest dość uniwersalna. Nie oznacza to, iż łatwo ją zastosować na co dzień.

fot. TGR WRT / McKlein

„Czuję, iż jeżeli tracę czas, po prostu to akceptuję, zamiast odrobić to natychmiast” – tłumaczy Takamoto Katsuta. „Później, kiedy można przycisnąć, robię to i dopiero wtedy nadchodzi [dobry] czas odcinka. Sądzę, iż dużo lepiej rozpoznaję, kiedy powinienem cisnąc, a kiedy nie. To dość dobrze funkcjonowało w ten weekend [Rajdu Akropolu]. Przykładowo, w niedzielę Adrien [Fourmaux] był dużo szybszy ode mnie na otwierającym odcinku. Jednak ja odpowiedziałem na następnym, co dało niemal ten sam czas. Po tym trzymałem się mojego rytmu” – skwitował.

Warto pochylić się nad słowami 33-letniego Japończyka, bo ukazują one, co naprawdę czyni dobrym kierowcą. To przede wszystkim niecierpliwość i próba natychmiastowego odzyskania straconego czasu, nierzadko lecąc na złamanie karku. Na odcinku specjalnym często kończy się to wypadkiem, na publicznej drodze czasem też, ale zwykle popełnianiem kolejnych błędów, które potęgują frustrację.

Czy to w rajdach, czy też w normalnym ruchu drogowym, stracony czas jest stracony. Nie warto go odzyskiwać momentalnie, bo rajd, a zwłaszcza mistrzostwa to nie jeden czy dwa odcinki. Tak samo daleka droga miewa trudniejsze, ale i bardziej przychylne momenty. Często okazuje się, iż bezpiecznie wykorzystując potencjał miejsc, w których da się bezpiecznie przyspieszyć, wcześniejsze „straty” czasu okazują się bezkosztowne lub dotyczyć kilku minut. Nie warto przeceniać też własnych umiejętności, a podchodzić do tego z pokorą.

fot. TGR WRT / McKlein

Mentalne podejście ukazane przez Takamoto Katsutę powinno być fundamentem każdego dobrego kierowcy. Wymaga bowiem myślenia, a to bywa trudniejsze od wytrenowania manualnych zdolności za kierownicą.

Idź do oryginalnego materiału