Nürburgring Nordschleife w ostatnich tygodniach stał się areną prawdziwej wojny producentów o rekordy okrążeń. Zaledwie kilka dni po głośnych przejazdach Forda i Porsche padły kolejne imponujące wyniki, a marka ze Stuttgartu po raz następny udowodniła, iż kooperacja z Manthey Racing potrafi wynieść jej samochody na zupełnie nowy poziom.

Tym razem rekord ustanowił Porsche Taycan Turbo GT Manthey. Samochód pokonał Nordschleife w czasie 6:55,533, stając się najszybszym elektrycznym autem klasy „executive” na legendarnym torze. Co istotne, wynik jest o ponad dziewięć sekund lepszy od poprzedniego rekordu w tej kategorii.
To już drugie Porsche z pakietem Manthey, które w ciągu miesiąca ustanowiło rekord Nürburgringu. Wcześniej ogromne poruszenie wywołał Porsche 911 GT3 RS Manthey Kit, który osiągnął czas 6:45,389. Porsche wyraźnie pokazuje, iż Manthey nie jest już wyłącznie dodatkiem dla najbardziej zagorzałych fanów marki, ale integralnym elementem budowania ekstremalnych wersji swoich modeli.
Za kierownicą rekordowego Taycana ponownie zasiadł Lars Kern, jeden z najbardziej doświadczonych kierowców testowych Porsche na Nordschleife. Niemiec poprawił własny rezultat z 2023 roku aż o 12 sekund.
Pakiet Manthey dla Taycana obejmuje zmodyfikowane zawieszenie, poprawione hamulce oraz gruntownie przebudowaną aerodynamikę. Samochód otrzymał większy tylny spojler, nowe dyfuzory, aerodynamiczne osłony kół i elementy zwiększające docisk. Efekt jest ogromny – przy prędkości około 193 km/h generowany docisk wzrósł z około 95 do ponad 310 kilogramów.
Zmiany objęły również układ napędowy. Taycan Turbo GT Manthey dysponuje mocą 804 KM, a w trybie Attack Mode generuje aż 979 KM. To jeden z nielicznych przypadków, gdy pakiet przygotowany przez Manthey zwiększa osiągi również w samochodzie elektrycznym.
Na Nürburgringu błysnął także Volkswagen Golf GTI Edition 50. Volkswagen odebrał Hondzie tytuł najszybszego przednionapędowego samochodu na Nordschleife. Golf uzyskał czas 7:44,523 i wyprzedził Honda Civic Type R o zaledwie 0,358 sekundy.
Fot. Volkswagen AGChoć przewaga jest minimalna, dla Volkswagena ma ogromne znaczenie symboliczne. Rekord został ustanowiony w roku 50-lecia GTI, a specjalna wersja Edition 50 otrzymała szereg torowych usprawnień: obniżone zawieszenie, kutą felgę 19-calową, tytanowy wydech oraz półslicki Bridgestone Potenza Race. Moc auta wzrosła do 321 KM, czyli niemal poziomu Golfa R.
Wszystko wskazuje na to, iż Nürburgring przeżywa w tej chwili jeden z najbardziej intensywnych okresów w swojej historii. Ford, Chevrolet, Porsche, Volkswagen i Honda regularnie wracają na Nordschleife z coraz bardziej ekstremalnymi konstrukcjami. Jeszcze kilka lat temu wynik poniżej siedmiu minut był sensacją. Dziś producenci walczą o pojedyncze dziesiąte sekundy, a rekordy padają praktycznie co kilka tygodni.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.












