Idealne kombi istnieje. Pokonuje 90 km na prądzie, później zużywa 5 litrów

1 tydzień temu

Zamożni klienci też mogą potrzebować wszechstronnego auta, co nie oznacza, iż muszą iść na kompromis. W tych czasach łatwo znaleźć atrakcyjny model w praktycznej wersji nadwoziowej. Śmiem twierdzić, iż prezentowana propozycja to wręcz idealne kombi. Może spełnić oczekiwania ogromnej grupy odbiorców. Wiem, iż sam wstęp już jest laurką, ale naprawdę trudno znaleźć istotne wady tego samochodu.

Nie ma nudy

Idealne kombi musi być ładne. Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC, bo właśnie o nim mowa, oferuje znacznie więcej w tej kategorii. Konserwatywna linia została przełamana eleganckimi detalami, które tworzą spójną całość. Wśród nich można wyróżnić chromowane wstawki, dedykowane felgi czy liczne podświetlenia, które obejmują choćby chowane klamki.

Pas przedni jest bardzo charakterystyczny. Wszystko za sprawą grilla z fakturą w gwiazdki. Sąsiadują z nim reflektory LED z ciemnymi kloszami. Niżej wkomponowano zderzak z czarnymi panelami, który jest częścią pakietu stylistycznego AMG.

Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC – prawy przód, fot. Wojciech Krzemiński

Profil prezentowanej E-Klasy jest zaskakująco dynamiczny. Opadający dach, zwężające się przeszklenia i masywne błotniki nadają sylwetce lekkości. Tył także wpisuje się w ten opis, co jest zasługą wyraźnie pochylonej szyby. Pod nią znalazły się duże lampy zachodzące na klapę. Nad nimi poprowadzono srebrną listwę.

Dopełnieniem całości jest brązowy lakier, który świetnie pasuje do karoserii. Summa summarum, projektanci wykonali kawał dobrej roboty. A6 Avant i Seria 5 Touring nie robią takiego wrażenia, choć trzeba uczciwie przyznać, iż wszystko jest kwestią gustu.

Idealne kombi z nowoczesnym wnętrzem

Kabina tego modelu jest złożona z najnowszych instrumentów pokładowych, którymi dysponuje marka ze Stuttgartu. To oznacza całkowicie cyfrowy kokpit opierający się na trzech wyświetlaczach. Pierwszy z nich to zegary, które lekko wystają poza obrys podszybia. Są wzorowo czytelne i pozwalają na szeroką personalizację. Można dobierać ich motywy i wskazania.

Centralne miejsce zajmuje ekran multimedialny, który udało się zmieścić w konsoli środkowej. Jest bardzo dopracowany i szybki w działaniu. Dysponuje szeregiem przydatnych funkcji – w tym zaawansowaną obsługą głosową, którą oparto na sztucznej inteligencji.

Trzeci wyświetlacz jest przeznaczony dla pasażera. Jego obecność nie jest konieczna. To jedynie gadżet unowocześniający projekt. Według mnie, znacznie lepiej wygląda drewniany panel, który może go zastąpić. Niektórzy lubią jednak „high-tech” w maksymalnym wymiarze.

Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC – wnętrze, fot. Wojciech Krzemiński

Idealne kombi musi być dobrze wykonane. I nie inaczej jest w tym przypadku. Wnętrze Klasy E wykorzystuje miękkie tworzywa, które starannie spasowano. Dominuje tu brązowa skóra urozmaicona ciemnymi kontrastami. Taki motyw kolorystyczny sięga do klasyki.

Na uwagę zasługuje także kierownica. Świetnie leży w dłoniach i bardzo dobrze wygląda. Na jej podwójnych ramionach znajdują się liczne przyciski. Są logicznie rozmieszczone, ale mają dotykową formę. Klasyczne klawisze byłyby przyjemniejsze w obsłudze.

Poziom praktyczności nie budzi żadnych zastrzeżeń. Schowki są pojemne i chłodzone. W jednym z nich jest choćby jonizator zapachów. Ponadto, są tu wnęki na butelki, indukcyjna ładowarka, gniazda USB i duże kieszenie w drzwiach obu rzędów. Rozmieszczenie różnych przedmiotów codziennego użytku nie stanowi zatem problemu.

Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC – kabina, fot. Wojciech Krzemiński

Fotele znakomicie wyglądają i taki też komfort oferują. Ich zakres regulacji powinien spełnić oczekiwania różnych sylwetek. Można dopasować długość siedziska i stopień podparcia bocznego. Plusem są także miękkie zagłówki. Jakby tego było mało, można skorzystać z podgrzewania, wentylowania i masażu.

Drugi rząd również zasługuje na uznanie. Siedzisko kanapy wydaje się płaskie, ale dysponuje odpowiednim poziomem miękkości. Do tego, jest długie. Z kolei kąt pochylenia oparcia zapewnia wygodę podczas dłuższych podróży. Pasażerowie mają do dyspozycji dodatkowe gniazda ładowania i niezależny panel klimatyzacji.

Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC – bagażnik, fot. Wojciech Krzemiński

Bagażnik jest duży, acz nie tak bardzo, jak można przypuszczać. Mimo wszystko, 460 litrów wolnej przestrzeni powinno wystarczyć w większości sytuacji. Kufer jest płaski, ale ma regularne kształty, dlatego łatwo wykorzystać jego potencjał.

Wzbogacają go dodatkowe wnęki, gumy mocujące, schowek, haczyki i automatycznie unosząca się roleta. Po złożeniu drugiego rzędu (oparcie dzieli się na trzy części) powstaje duża przestrzeń, ale ograniczona wyraźnym progiem – od strony kanapy. Praktyczność ograniczają także walizki z przewodami. Można je wyjąć, ale wtedy nie ma mowy o ładowaniu na trasie.

Świetny układ napędowy

To zdecydowanie najjaśniejszy punkt prezentowanego modelu. Idealne kombi Mercedesa oferuje dwulitrowy silnik Diesla, który generuje 197 koni mechanicznych i 440 niutonometrów. Wspiera go jednostka elektryczna. Dzięki niej, potencjał systemowy układu rośnie do 313 koni mechanicznych i 700 niutonometrów.

W przenoszeniu mocy na obie osie pomaga dziewięciobiegowa przekładnia automatyczna. Osiągi niemieckiego auta w takiej konfiguracji są zadowalające. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje zaledwie 6,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 223 km/h.

Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC – lewy tył, fot. Wojciech Krzemiński

Bardzo istotną częścią całego układu jest akumulator trakcyjny. To właśnie przez niego zmniejszono bagażnik. Rekompensatą jest pojemność wynosząca 19,53 kWh netto, co przekłada się na pokonanie blisko 90 kilometrów w trybie elektrycznym. Co istotne, to rezultat testowy. Ładowanie z mocą 55 kW umożliwia uzupełnienie energii w zakresie 20-80 procent w ciągu 20 minut. Ten sam proces przy wykorzystaniu prądu AC o mocy 11 kW zajmuje około 2 godziny.

Po rozładowaniu baterii, zużycie paliwa wynosi mniej, niż 6 litrów na 100 kilometrów – i to w cyklu mieszanym. To naprawdę znakomity rezultat, jak na samochód tych gabarytów. I tu należy dodać, iż masa własna wynosi aż 2370 kilogramów. No cóż, technologia plug-in sporo waży.

Wrażenia z jazdy

Przechodząc płynnie do tematu prowadzenia, pragnę uspokoić: tej masy po prostu nie czuć – choćby podczas gwałtownej zmiany kierunku jazdy. Widać, iż układ jezdny został dopracowany pod każdym kątem, co daje dużo pewności (bez względu na panujące warunki).

Układ hybrydowy działa znakomicie. Klasa E bardzo często rusza na samym prądzie, czym odciąża silnik spalinowy. Teoretyczne rozładowanie baterii nie oznacza całkowitego wytracenia energii. W akumulatorze zawsze jest jakaś rezerwa, którą komputer może operować. Do tego, całkiem sprawnie działa system odzyskiwania. To wszystko sprawia, iż całość jest bardzo wydajna.

Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC – lewy przód, fot. Wojciech Krzemiński

Co ważne, kultura pracy stoi na bardzo wysokim poziomie. Aktywacja diesla nie doskwiera w żaden sposób. Drgania zostały praktycznie zniwelowane. I tu warto wspomnieć o świetnym wyciszeniu, które sprawdza się przy prędkościach autostradowych.

Ogromną zaletą tego modelu jest zawieszenie AIRMATIC. Idealne kombi musi mieć pneumatykę zapewniającą nie tylko stabilność, ale też komfortowe pokonywanie wszelakich nierówności. Dostosowanie kluczowych podzespołów jest bardzo proste. Służy do tego selektor trybów jazdy.

Manewrowanie dużym Mercedesem nie stanowi specjalnego wyzwania. Gabaryty są znaczące, ale liczne czujniki i kamery pozwalają zachować karoserię w oryginalnym stanie. Do tego dochodzą asystenci jazdy, których praca nie przeszkadza. Wbrew pozorom, nie w każdej marce jest to takie oczywiste.

Ile kosztuje idealne kombi?

Jak już wspomniałem, jest to samochód dla zamożnych klientów, którzy potrzebują praktyczności i ekonomicznego, a przy tym mocnego napędu. Krótko mówiąc, nie wszystkich stać na oszczędzanie. Idealne kombi niemieckiej marki z tą hybrydą PHEV i systemem 4MATIC startuje od 352 400 złotych.

Teoretycznie, można zachować w kieszeni kilkanaście tysięcy złotych i wybrać RWD, ale w tym modelu wydaje się to niezbyt trafione posunięcie. Co ciekawe, wariant plug-in jest też dostępny w wersji All-Terrain. Uterenowione kombi cieszą się całkiem sporym wzięciem.

Mercedes-Benz E 300 de 4MATIC – prawy tył, fot. Wojciech Krzemiński

Osoby zainteresowane tym modelem w tańszym wydaniu mogą postawić na wersję E 220 d 4MATIC (miękka hybryda), której ceny zaczynają się od 317 800 złotych. Różnica jest znacząca, choć nie tak duża, jak można było przypuszczać.

Najtańsza E-Klasa Kombi otwierająca ofertę tanowi wydatek 280 200 złotych. To konfiguracja ze 163-konnym dieslem, automatem i napędem na tylną oś. Z kolei podstawowy egzemplarz z 204-konnym silnikiem benzynowym to koszt 288 500 złotych.

Ktoś może uznać, iż do ideału brakuje przystępnej ceny. Wtedy jednak niektórzy uznaliby ten model za przesadnie powszechny. Krótko mówiąc, za taki zestaw trzeba zapłacić więcej, ponieważ ma to swoje technologiczne uzasadnienie. Poza tym, kilka praktycznych aut tak dobrze podkreśla status właściciela.

Idź do oryginalnego materiału