
Niemiecki producent poszerza gamę swoich bezemisyjnych SUV-ów o wariant, na który czekało wielu estetów.

Nowe Porsche Cayenne Coupé Electric to nie tylko opadająca linia dachu nawiązująca do klasycznej „dziewięćset jedenastki”, ale przede wszystkim wymierne korzyści aerodynamiczne. Na szczycie gamy debiutuje wersja Turbo, której osiągi wprawiają w zakłopotanie niejedno typowo sportowe auto.
Z inżynieryjnego punktu widzenia zmiana kształtu nadwozia to w przypadku aut elektrycznych gra o bardzo wysoką stawkę – zasięg. Charakterystycznie opadająca linia dachu (znana w nomenklaturze Porsche jako „flyline”) pozwoliła obniżyć samochód o 24 milimetry względem standardowego SUV-a. Przełożyło się to na doskonały współczynnik oporu powietrza Cd na poziomie 0,23. W efekcie wersja Coupé jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu do 669 kilometrów (w cyklu WLTP), czyli o 18 kilometrów więcej od swojego standardowego odpowiednika.
Co istotne, sportowy profil nie zabił całkowicie walorów użytkowych. Bagażnik przez cały czas oferuje od 534 do 1347 litrów pojemności, a pod przednią maską wygospodarowano dodatkowy, 90-litrowy „frunk” na kable. Auto pociągnie też przyczepę o masie do 3,5 tony.

Trzy warianty, ekstremalne osiągi i polskie ceny
Wraz z premierą rynkową klienci otrzymują do wyboru trzy warianty napędowe. Każdy z nich korzysta z adaptacyjnego zawieszenia pneumatycznego PASM:
- Cayenne Coupé Electric: model bazowy generuje 408 KM, ale w trybie overboost z Launch Control wartość ta rośnie do 442 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 4,8 sekundy. Cennik startuje od 463 000 złotych.
- Cayenne S Coupé Electric: złoty środek w ofercie. W trybie overboost kierowca ma do dyspozycji 666 KM, co pozwala na urwanie okrągłej sekundy w sprincie do setki (3,8 s). Cena wyjściowa: 570 000 złotych.
- Cayenne Turbo Coupé Electric: topowa odmiana, która zrywa z jakimikolwiek kompromisami. Układ napędowy z aktywnym systemem Launch Control generuje aż 1156 KM. Efekt to przyspieszenie do 100 km/h w 2,5 sekundy. Za takie osiągi trzeba zapłacić co najmniej 740 000 złotych.

Ładowanie 800 V i odchudzanie z włókna węglowego
Wszystkie nowe modele opierają się na architekturze 800 V, co pozwala na bardzo szybkie uzupełnianie energii. Podpięte do odpowiedniej ładowarki prądu stałego (DC), Cayenne Coupé jest w stanie przyjmować prąd z mocą do 390 kW (a w optymalnych warunkach choćby 400 kW). W praktyce oznacza to skrócenie przymusowych postojów w trasie do kilkunastu minut.
Zegarki konfigurowane jak sportowe 911. Porsche Design otwiera nową manufakturę w Szwajcarii
Dla najbardziej wymagających przygotowano opcjonalny pakiet Lightweight Sport. Zastępuje on szklany dach panelem z włókna węglowego. W połączeniu ze specjalnymi, 22-calowymi felgami i karbonowymi dodatkami pozwala to na urwanie z całkowitej masy pojazdu 17,6 kilograma. Wnętrze w tej konfiguracji zyskuje z kolei klasyczny sznyt dzięki środkowym panelom foteli pokrytym wzorem Pepita.
Porsche sprytnie pokazuje, iż w erze elektromobilności sylwetka może być nie tylko stylistycznym kaprysem, ale realnym narzędziem poprawy efektywności. I to może być najciekawsza wiadomość z tego debiutu. Poniżej kilka zdjęć elektrycznej nowości z Zuffenhausen:
Jeśli artykuł Elektryczne Porsche Cayenne Coupé. Stylistyka z 911 i 1156 KM mocy nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu













