
Przez lata wmawiano nam, iż samochód przyszłości to wielki telefon na kołach, naszpikowany ekranami, powiadomieniami i pikającymi asystentami.

Okazuje się jednak, iż użytkownicy mają zupełnie inne oczekiwania. Najnowsze badanie przeprowadzone we współpracy z marką Audi pokazuje ograniczenia współczesnej motoryzacji – przebodźcowani kierowcy coraz wyraźniej oczekują technologii, która po prostu usunie się w cień.
Motoryzacja znajduje się w dziwnym momencie. Mobilność przestała być wyłącznie funkcją przemieszczania się z punktu A do punktu B. Jak wynika z raportu „Moja droga do celu”, przygotowanego przez infuture.institute we współpracy z Audi, dla niemal połowy badanych (48%) codzienne dojazdy to narzędzie do płynnego przechodzenia między różnymi rolami w ciągu dnia.
Co więcej, samochód staje się dla nas azylem. Aż 37% respondentów traktuje samą podróż jako bezcenny moment regeneracji. Nic dziwnego – podróże i zwiedzanie to w tej chwili trzecie największe marzenie Polaków (19,3%), wyprzedzające choćby aspiracje związane z rozwojem kariery (7,1%) czy własnym biznesem (4,6%).

Złota klatka technologii
I tutaj dochodzimy do największego problemu, z którym musi zmierzyć się dziś branża motoryzacyjna. Z jednej strony, 63% badanych przyznaje, iż nowoczesne rozwiązania pomagają im sprawniej organizować podróże, a 65% podkreśla, iż technologia daje im większe poczucie kontroli i przewidywalności.
Z drugiej strony, zaczynamy się w tym cyfrowym przepychu dusić. Aż 42% użytkowników odczuwa wyraźne przeciążenie nadmiarem technologii w samochodach. Co więcej, 65% kierowców wprost deklaruje, iż preferuje rozwiązania, które działają w sposób całkowicie intuicyjny i niewidoczny.

Powrót do świętego spokoju
Wnioski płynące z tego raportu to jasny sygnał dla projektantów. Technologia w aucie ma nas wspierać w drodze do celu, a nie żądać naszej ciągłej uwagi i przedzierać się przez skomplikowane podmenu na dotykowym ekranie.
Jak słusznie zauważa w raporcie Michał Zygmanowski, Dyrektor Marketingu Audi, „z perspektywy użytkownika najważniejsze są dziś komfort, płynność i poczucie kontroli, a rolą technologii jest ich wzmacnianie – w sposób intuicyjny i nienarzucający się”.
To właśnie ciche, płynnie rozwijające moc auta elektryczne i hybrydowe, pozbawione krzykliwych interfejsów, staną się odpowiedzią na tę rosnącą potrzebę wyciszenia. Oby tylko producenci na dobre zrozumieli, iż w aucie premium największym luksusem stał się dzisiaj po prostu cyfrowy spokój.
Jeśli artykuł Ekrany i powiadomienia nas męczą. Zaskakujące wnioski z najnowszego raportu Audi nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

2 godzin temu