Ceny VW Golfów VII, spalających 3,2 l/100 km, spadły do choćby 23 tys. zł. Niemcy sprzedają je choćby jeszcze taniej, byleby Polacy je zabrali

1 godzina temu

W ostatnim czasie import samochodów używanych z zagranicy wyraźnie spadł. Jednak niektóre modele cieszą się imponującą popularnością. Dotyczy to szczególnie Volkswagenów Golfów, które w siódmej generacji i w dieslu (spalanie choćby 3,2 l/100 km) potrafią kosztować ok. 23 tys. zł. Nic dziwnego, iż jest to teraz największy hit importowy.

Z tego artykułu dowiesz się:
Toggle
  • Importujemy coraz mniej, ale niektóre kierunki rosną
  • Wysyp Volkswagenów Golfów z zagranicy

Importujemy coraz mniej, ale niektóre kierunki rosną

Polacy wciąż więcej kupują używanych aut z zagranicy, niż kupują nowych w salonach. Jednak dane IBRM Samar wskazują na spadek zainteresowania ściąganiem samochodów z innych krajów. W tym roku po 10 miesiącach nie udało się przekroczyć progu 700 tys. przerejestrowań osobówek. Licznik zatrzymał się na 682 340 rejestracjach, co stanowi wyniki gorszy o 6,8 proc. niż w zeszłym roku. W samym październiku przybyło 69 859 szt. używanych aut osobowych z zagranicy, czyli o 9,1 proc. mniej niż w tym samym miesiącu rok temu.

Statystyczny wiek importowanego pojazdu wynosi 12,40 roku. przez cały czas ponad połowa (52,8 proc.) aut pochodzi z Niemiec (399 424 szt. wliczając nie tylko osobówki). Drugim najpopularniejszym kierunkiem jest Francja (78 171 szt.), a na podium coraz mocniejsze są Stany Zjednoczone (66 623 szt.). Import z USA przewyższa ten z Belgii (46 405 szt.) czy Holandii (36 941 szt.). Ciekawostką jest 12,2-procentowy wzrost importu prosto z Japonii. Co prawda przekłada się to na 1 861 rejestracji, ale to już więcej niż Hiszpanii (1 814 szt.) czy Litwy (1 348 szt.).

Volkswagen Golf VII. // fot. materiały prasowe

Wysyp Volkswagenów Golfów z zagranicy

W tym roku Polacy najwięcej przerejestrowują zagranicznych Volkswagenów Golfów (16 890 szt.). Takiego wzięcia nie mają choćby Ople Astry (16 390 szt.). Pojedynek o najniższy stopień podium toczą Audi A4 (12 808 szt.) i BMW Serii 3 (12 678 szt.). Natomiast nowym faworytem wśród importowanych SUV-ów stał się Ford Kuga (11 023 szt.), który jest już w Top 5. W pokonanym polu, mimo wzrostu zainteresowania, pozostaje Nissan Qashqai (10 868 szt.). Ponad 10 tys. przerejestrowań miały jeszcze tylko Fordy Focusy (10 829 szt.) i Audi A3 (10 057 szt.). O włos od tego progu są także Fordy Fiesta (9 663 szt.) i nr 3 wśród crossoverów, Opel Mokka (9 451 szt.).

Najpopularniejszą marką osobową w imporcie jest Volkswagen (64 127 szt.). Drugim znaczkiem pod względem popularności jest ten Forda (60 524 szt.). Podium uzupełnia Opel (58 618 szt.), który wyraźnie dystansuje niemieckie legendy klasy premium: Audi (49 322 szt.), BMW (42 661 szt.) i Mercedesa (38 146 szt.). Importujemy już także więcej osobowych Hyundaiów (34 500 szt.) niż Peugeotów (32 877 szt.). W Top 10 plasują się jeszcze Renault (29 564 szt.) oraz Kia (25 935 szt.).

Idź do oryginalnego materiału