Oskarżono 57 osób, skazano 32 - sprawa tragedii sprzed ośmiu lat zakończyła się czwartkowym orzeczeniem włoskiego sądu. W 2018 r. w Genui doszło do katastrofy. Zawalił się fragment mostu Morandi, co doprowadziło do śmierci 43 osób. Najwyższy wyrok zapadł wobec byłego szefa spółki Autostrade per l'Italia, która miała zaniedbać stan techniczny wiaduktu.
43 ofiary, 32 skazanych. Wyrok za katastrofę zapadł w całkowitej ciszy

Były szef włoskiego operatora autostrad Giovanni Castellucci usłyszał wyrok 12 lat pozbawienia wolności - podaje Reuters. Wśród pozostałych 31 kar najwyższe sięgały 11 lat więzienia.
Zdaniem prokuratury do katastrofy doszło między innymi z powodu zaniedbania prac konserwacyjnych wiaduktu. W momencie tragedii 50-metrowym odcinkiem 51-letniego wówczas mostu przejeżdżało 35 pojazdów.
Włochy. Katastrofa w Genui z 2018 r. Skazano 32 osoby
Odczytania wyroku, wygłoszonego przez przewodniczącego składu sędziowskiego Paola Lepriego, wysłuchiwało w ciszy 400 osób zgromadzonych na sali sądowej. Wśród nich znaleźli się bliscy ofiar, prawnicy, dziennikarze i osoby postronne.
ZOBACZ: Potężny atak rosyjskich hakerów w Wielkiej Brytanii. "Katastrofalne skutki"
Byłemu szefowi spółki Autostrade per l'Italia zarzucano także ignorowanie sygnałów ostrzegawczych wskazujących na konieczność modernizacji. Prace mające na celu poprawę bezpieczeństwa były opóźniane, mimo iż spółka generowała zyski. Obrońcy oskarżonych utrzymywali z kolei, iż do katastrofy doprowadziła wada konstrukcyjna, a ewentualne prace konserwacyjne nie powstrzymałyby zawalenia się mostu.
Zawalenie mostu Morandi. 43 ofiary katastrofy
Jak informuje AFP, Castellucci już przebywa w więzieniu. Odsiaduje w nim sześcioletni wyrok, który zapadł w sprawie wypadku z 2013 r. - zginęło w nim 40 osób. Autobus uderzył wówczas w barierki wiaduktu i spadł z wysokości 30 m. Mężczyznę uznano winnego zaniedbań dotyczących zarówno modernizacji infrastruktury, jak i naruszenia przepisów gwarantujących bezpieczeństwo na drodze.
ZOBACZ: "Krytycznie trudna" sytuacja w kluczowym mieście. Nasilenie ataków
- Jest to część tendencji, która już doprowadziła do osadzenia Castellucciego w więzieniu - mówił po ogłoszeniu czwartkowego wyroku Paolo Accinni, adwokat Castelluciego. Jego zdaniem "kryminalizacja prezesa zarządu nie może być rozwiązaniem". Prawnik zapowiedział dalszą "walkę o niewinność" skazanego.

4 godzin temu















