137 382 zł za sedana Audi to intrygująca propozycja. Ma sportowe fotele, 150 KM i skrzynię automatyczną

6 dni temu

Różnice cenowe między popularnymi modelami a tymi premium zaczynają zanikać. Wszystko za sprawą coraz bardziej wyrównanego poziomu wyposażenia, a także zbliżonego wykończenia. Wizerunek jest jednak wciąż istotny, co też wpływa na tempo utratę wartości. Właśnie dlatego sedan Audi za 137 382 zł wydaje się bardzo intrygującą propozycją.

Wstęp do świata premium

To samochód kompaktowy, ale o eleganckim, konwencjonalnym nadwoziu. Ma dobre proporcje i może się podobać szerokiej grupie fanów motoryzacji. Jego potencjalnym rywalem jest BMW Serii 2, które po liftingu straciło część stylistycznego charakteru. Mówiąc wprost, zostało ugrzecznione.

Sedan Audi za 137 382 zł jest jednym z najtańszych rozwiązań na auto premium z salonu. I to jego kolejna zaleta. Tak naprawdę za tyle można kupić podobnie skonfigurowaną Skodę Octavię, co na pewno daje do myślenia. Czeski pojazd jest na pewno bardziej praktyczny, ale w licznych kategoriach ustępuje niemieckiemu krewnemu.

Nowe Audi A3 Limousine 35 TFSI S tronic – tył, fot. Audi

Nowe A3 Limousine ma 4504 milimetry długości, 1815 milimetrów szerokości (bez lusterek) i 1417 milimetrów wysokości. To oznacza, iż należy do segmentu C, co oznacza dozę wszechstronności. Ma wystarczająco przestronne wnętrze dla czterech osób średniego wzrostu.

Nie bez znaczenia jest także bagażnik o pojemności 425 litrów, w którym zmieści się kilka walizek kabinowych. Trzeba jednak pamiętać, iż klapa nie otwiera się wraz z szybą, dlatego wkładanie dużych kartonów nie będzie możliwe (otwór ma ograniczoną wielkość).

Sedan Audi za 137 382 zł ma idealny napęd

Stosunek osiągów do ekonomii jazdy jest w tym samochodzie niemal wzorcowy. Nie wymagało to stosowania skomplikowanych rozwiązań czy silnika wysokoprężnego. To pokazuje, iż konwencjonalny napęd benzynowy pozostaje bardzo dobrym wyborem.

To wariant 35 TFSI, co oznacza obecność doładowanej jednostki o pojemności 1,5 litra. Wspiera ją instalacja 48-woltowa, która ma zadanie wspierające (nie napędza samodzielnie auta). To tak zwana miękka hybryda, czyli ta najmniej inwazyjna. Taką samą można znaleźć w wersji hatchback.

Nowe Audi A3 Limousine 35 TFSI S tronic – przód, fot. Audi

Kierowca ma do dyspozycji 150 koni mechanicznych i 250 niutonometrów, czyli tyle samo, ile w Golfie z tą samą konstrukcją pod maską. W modelu o tych gabarytach nie potrzeba większych wartości, by cieszyć się dobrą dynamiką.

Sedan Audi za 137 382 zł posiada również siedmiobiegową przekładnię automatyczną S tronic. To skrzynia dwusprzęgłowa, która przenosi moc wyłącznie na przednią oś. Zapewnia szybką i płynną zmianę.

Taka konfiguracja pozwala rozpędzać się do 100 km/h w 8,1 sekundy i rozwijać około 230 km/h. Biorąc pod uwagę aktualnie panujące przepisy, są to zdecydowanie wystarczające rezultaty. To samo można powiedzieć o spalaniu, które w cyklu mieszanym WLTP wynosi 5,6 litra.

Jaką konfigurację oferuje sedan Audi za 137 382 zł?

To propozycja z autoryzowanego salonu, która dotyczy fabrycznie nowego egzemplarza. Co ważne, jest to rocznik 2026, czyli nie podlega wyprzedaży. Pomimo tego, objęto go pokaźnym rabatem, za pomocą którego jest znacznie tańszy, niż sugeruje to oficjalny konfigurator.

Nowe Audi A3 Limousine 35 TFSI S tronic – kokpit, fot. Audi

Sedan Audi a 137 382 zł ma nie tylko optymalny układ napędowy, ale też bogate wyposażenie, które obejmuje kilka opcji dodatkowych. W jego skład wchodzą m.in.:

  • elektrycznie regulowany fotel kierowcy
  • asystent parkowania
  • adaptacyjny tempomat
  • system audio Audi
  • reflektory Full LED
  • dotykowy ekran multimedialny
  • nawigacja
  • kamera cofania
  • przednie i tylne czujniki parkowania
  • trzystrefowa klimatyzacja automatyczna
  • podgrzewane fotele
  • przyciemnione szyby
  • sportowe fotele

Jest wszystko, czego można oczekiwać po dobrze skonfigurowanym kompakcie. Co prawda nie ma skórzanej tapicerki, ale dzięki temu nie ma problemu z jej temperaturą w zimowe lub letnie dni. Warty uwagi jest też 4-letni pakiet naprawczy z limitem do 120 000 km.

Choć nie jest to najmłodszy samochód w swojej klasie, może rywalizować ze znacznie nowszym Mercedesem CLA, który oferuje bardziej zaawansowaną technologię, ale też kosztuje o wiele, wiele więcej.

Idź do oryginalnego materiału