121 990 zł i masz SUV-a Lexusa z salonu. Niezawodny i dobrze wyposażony model

1 tydzień temu

Nawet marki premium decydują się na wyraźne obniżki swoich modeli. Chińska konkurencja daje się we znaki w każdym z popularnych segmentów, co wymusza takie działania. Klienci mogą na tym skorzystać, czego przykładem jest SUV Lexusa za 121 990 zł. To bardzo interesujący wybór w tej klasie. Może być rozsądniejszy, niż się wydaje.

Znana konstrukcja

To pierwsza generacja tego modelu w historii. Jest oferowana od 2023 roku, co oznacza, iż zdążyła się zadomowić na polskich drogach, ale wciąż nie można mówić o dużym doświadczeniu rynkowym. Niemniej jednak została bardzo ciepło przyjęta przez klientów. Co sprawiło, iż jej zaufali? Wbrew pozorom, dobrze znana technologia.

Zanim o konkretach, warto wspomnieć, iż SUV Lexusa za 121 990 zł ma swoją bliską krewną. I to właśnie ona pozwoliła mieć pewność, iż pod względem konstrukcyjnym można mówić o sprawdzonych rozwiązaniach. To Toyota Yaris Cross.

Nowy Lexus LBX Hybrid FWD – tył, fot. Lexus

Na tej podstawie jest już oczywiste, iż bohaterem tego materiału jest Lexus LBX, czyli najmniejszy pojazd w historii marki. W aktualnej gamie produktowej został uplasowany pod modelem UX, który jest kompaktem.

To oznacza przynależność do segmentu B. Jego rywalką jest między innymi Alfa Romeo Junior, która urzeka stylistyką, ale nie posiada napędu w pełni hybrydowego (tylko miękki). Poza tym, sam włoski producent ma nieco mniejszą renomę w naszym kraju.

SUV Lexusa za 121 990 zł ma napęd Toyoty

To nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem – w końcu mówimy o tym samym koncernie. Niemniej jednak nie zastosowano tu technologii znanej choćby z Corolli. Wykorzystano tu mniejszą jednostkę z trzema cylindrami.

To benzyniak o pojemności 1,5 litra, którego można spotkać także w zwykłym Yarisie. Dzięki wsparciu silnika elektrycznego, potencjał systemowy jest akceptowalny. SUV Lexusa za 121 990 zł oddaje do dyspozycji 136 koni mechanicznych.

Nowy Lexus LBX Hybrid FWD – przód, fot. Lexus

Za przenoszenie mocy na przednią oś odpowiada przekładnia automatyczna. To konstrukcja bezstopniowa e-CVT, która świetnie sprawdza się w mieście. Ponadto, wyróżnia się prostotą i niezawodnością. Nie lubi jednak dynamicznej jazdy. Coś za coś.

To nie jest auto dla kierowców o sportowych aspiracjach. I bardzo dobrze, bo w tym segmencie liczą się przede wszystkim komfort i oszczędność. Nowy Lexus LBX przyspiesza do 100 km/h w 9,2 sekundy i rozpędza się do 180 km/h.

Jego bardzo dużą zaletą jest zużycie paliwa. Układ typu HEV (samoładujący) z niewielką baterią trakcyjną pozwala uzyskać zaledwie 4,7 litra w cyklu mieszanym WLTP. To bardzo rozsądny rezultat.

Wystarczy 121 990 zł na dobrze wyposażonego SUV-a Lexusa

Regularna cena tej konfiguracji jest wyraźnie wyższa. Obniżki producenta i autoryzowanego salonu pozwoliły jednak na uzyskanie atrakcyjnej oferty. Całość rabatu wyniosła 34 410 zł. To sporo, jak na ten segment.

Nowy Lexus LBX Hybrid FWD – kokpit, fot. Lexus

Kosztuje tylko trochę więcej, niż bazowy Volkswagen T-Roc, który jest nieco większy, ale nie ma charakteru premium. Różnica względem Yarisa Cross też jest niewielka, dlatego klienci chętnie dopłacają. Wyposażenie nie rozczarowuje. SUV Lexusa za 121 990 zł posiada m.in.:

  • żółty lakier
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • wielofunkcyjną kierownicę
  • adaptacyjny tempomat
  • starter
  • elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
  • elektrycznie regulowane lusterka
  • wirtualne wskaźniki
  • dotykowy ekran multimedialny
  • kamerę cofania
  • reflektory Full LED
  • centralny zamek
  • 17-calowe felgi aluminiowe

To rozsądna propozycja na tle niektórych rywali. Przykładem może być DS 3, które jest leciwą konstrukcją w podobnej cenie, pomimo braku hybrydy HEV. Japońska marka dobrze wyceniła swój produkt.

Idź do oryginalnego materiału